Złudzenie social mediów

To będzie post nie całkiem poważny z serii: Z życia wzięte. A rzecz będzie o fenomenie mediów społecznościowych. Powszechnie wiadomo, że bez internetu życia nie ma, ani ciebie w życiu. Od razu zaznaczam, celem moim nie jest pozostanie gwiazdą internetu ale chęć zrozumienia tego fenomenu i jego przeogromnej roli. Założyłam niedawno konto na Instagramie, z ciekawości i myśląc, że bloga uda mi się jakoś bardziej rozpowszechnić (ach to udawanie, że nie zależy mi aby mnie ktoś czytał!). Okazuje się, że tam odbywa się autopromocja na szeroką skalę... Cały jednak problem polega na umiejętności wypromowaniu siebie lub produktu, w taki sposób, aby ściągnąć uwagę oglądających zdjęcia. Nie mam zacięcia w tej dziedzinie, bo pokolenie nie to, ale powygłupiać się czasem lubię i wrzuciłam ostatnio zdjęcie, jak z jedną, z sióstr jemy lody na spacerze... Ku mojemu zdumieniu otrzymałam rekordową liczbę polubień, jak na mo...