Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

Duch, który dotyka serc

Nasza młodzież pojechała na religijne spotkanie, organizowane dla uczniów naszych szkół i nie tylko, obawiałam się, że dla dzieci z gimnazjum, będzie to duży wysiłek, za trudne, za bardzo przeładowany plan.

  A w nich obudziło się pragnienie Boga, spotkania Go, młodzi zapragnęli, aby Pan dał im znak, że jest i podeszli do modlitwy wstawienniczej, gdzie Pan odpowiedział, z całą hojnością, obdarowując ich swoją Obecnością, Miłością i było to tak silne doświadczenie, że po przyjeździe przez dwa dni  opowiadały cały czas, o tym co się wydarzyło, jak doświadczyły radości, pokoju  i spotkania z Bogiem, sam na sam, jak Jezus mówił do ich serc.

Ich serca zostały dotknięte przez Ducha Świętego. Pan jest wielki, nieogarniony w swojej Miłości i Tajemnicy. Chciałoby się powiedzieć za psalmistą: Słysząc głos Boga, serc nie zatwardzajcie...

  Duch Święty wylewa swą łaskę na tych, którzy go oczekują, pragną, przekracza nasze ograniczenia, słabość, przekonuje nas o swojej Miłości i Łasce, czy je…

Zakonnica też człowiek

Nie lubię kiedy siostry przedstawiane są w nadmiernie słodkich kolorach, jako równe  babki, do tańca i do różańca, miłe, serdeczne i zawsze uśmiechnięte lub tylko w czarnych kolorach skrzywdzone, przez swoje przełożone (co czasem może mieć miejsce). Bowiem, ani jeden ani drugi obraz, nie pokazuje, czym jest naprawdę życie zakonne.
  Zakonnica też człowiek, ze swoją wielkością i słabościami. Są wspaniałe siostry, mądre, dojrzałe i Boże, pogodne, oddane bez reszty sprawie Bożej i są też słabe, chorujące, z mnóstwem  wad nieraz trudnych do przyjęcia.   Dopiero akceptacja tej prawdy, pozwoli nam rzeczywiście pokochać życie zakonne, takim jakim ono jest w istocie.  Cierpienie jest częścią każdego życia, czy jesteśmy w zakonie, czy żyjemy wśród różnych ludzi, cierpienie nas dotyka, tylko w różny sposób i w różnych aspektach.
  Jednak to, nad czym się ostatnio zastanawiam to pytanie: Dlaczego dziewczęta i kobiety  nie chcą lub boją się podjąć życie zakonne?    Czy wizerunek Sióstr przedst…

Ta Moc

Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że czytania Słowa Bożego, w czasie mszy świętej, szczególnie czytanie pierwsze, przygotowuje nas do Uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Słyszę tam dynamizm i entuzjazm pierwotnego Kościoła w przepowiadaniu Pana, o tym, że  Zmartwychwstał  i Żyje, a wszystko co czynili uczniowie robili to w mocy Ducha Świętego. I właśnie ta Moc Ducha Świętego nie daje mi spokoju.
  Skąd się bierze ten entuzjazm, radość, siła przepowiadania  wynikająca z pewności, że Pan jest tu i teraz i działa.Skąd się biorą  charyzmaty takie jak: dar języków, proroctwa, poznania, uzdrawiania itd ?

  Dla kogo są one przeznaczone? Czy zwykły człowiek, który się modli, może  zostać obdarowany charyzmatami, czy są one przeznaczone tylko dla świętych, a ta cała dzisiejsza odnowa charyzmatyczna  to jakiś wymysł postępowców - heretyków?

  Czy w ogóle  myśleliście kiedyś o  Duchem Świętym?  Bo ja stosunkowo niedawno zaczęłam poświęcać Mu więcej uwagi. Dlaczego? O tym na końcu, bo teraz ch…

Być w relacji

  Beze mnie nic uczynić nie możecie J 15, 5. Dzisiaj to słowo mi towarzyszyło w zmaganiach z nastolatkami. Kto ma dwadzieścia dwie gimnazjalistki na raz, w domu plus siedem licealistek, niech  da znać, bo jakiejś rady potrzebuję.
 Koniec roku się zbliża, wystawianie ocen w szkole, na dworze ciepło i jak tu się uczyć...
Gimnazjalista to tykająca bomba zegarowa.
 W tej  rzeczywistości szukam Boga usilnie i przyznam szczerze idzie mi to kiepsko...
Jak mnie umiłował ojciec tak ja was umiłowałem, trwajcie w mojej miłości J 15,9. Kołacze mi się po głowie na koniec dania. Trwajcie, bądźcie przy mojej miłości, przy mnie. Po prostu być  w tym co jest, tu i teraz, z tym kim się jest. Tylko potrzeba mi pokładów cierpliwości ....
  Sławię Cię Panie pośród ludów, będę Ci grał wśród narodów. Bo łaska Twoja sięga aż do nieba, a Twoja wierność sięga obłoków. Wznieś się Boże ponad niebiosa, nad całą ziemią Twoja chwała.
Ps 57,10-12 

Piekielne rozmyślania

Co myślę o piekle? Że istnieje. Ale  kto będzie w piekle?  No właśnie i tu zaczyna się problem.  Bo jeśli Pan Bóg jest Miłosierny, a miłosierdzie to coś więcej niż miłość, to na pewno  wszystkich  zbawi.

  Czy Bóg może chcieć potępić kogokolwiek?  Nie. I o tym zapewnia nas Słowo Boże.
Jeśli o Bogu nie możemy  nic do końca powiedzieć,  bo jest tak bardzo Inny i większy od naszego pojmowania i myślenia , to co możemy powiedzieć o  tym kto będzie w piekle?
A może piekło będzie puste?  Być może ale nie jestem do końca  przekonana.
 Bo co  z tymi, którzy wyrzekli się Boga, nie chcą go znać lub świadomie i dobrowolnie odwrócili się od relacji z Nim?  Czy Pan ich zbawi wbrew ich wolnemu wyborowi?  Jeśli jest samym Miłosierdziem, kto wie….

Biorąc jednak pod uwagę,  że Bóg szanuje naszą wolność i pragnie abyśmy Go szukali i kochali, jako ludzie wolni, a nie jako wylęknieni  niewolnicy. Hm… nie wiem. Zapyta ktoś dlaczego prowadzę takie rozważania, czy nie lepiej pisać o Dobroci i Miłości Boga?

Powołanie?

Co to jest powołanie? Zadaję sobie to pytanie w tym tygodniu. Oto próba odpowiedzi.
 Mamy  różne powołania, do małżeństwa, do bycia lekarzem, nauczycielem, pielęgniarką itd... bo przecież możemy zobaczyć, że takie pragnienia w nas się rodzą. I jest  jeszcze to wyjątkowe wezwanie: zaproszenie Pana Jezusa do jedynej, wyłącznej relacji z sobą, której podporządkowujemy całe swoje życie, poprzez śluby: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa lub sakrament święceń, a niektórzy mężczyźni poprzez jedno i drugie.Pan Jezus wzywa nas w wolności, pragnie abyśmy rozpoznali to zaproszenie i odpowiedzieli na nie, jako ludzie wolni oraz abyśmy realizowali  je  ciągle na nowo z nowym entuzjazmem i zapałem, ze świeżymi pragnieniami, tacy jacy jesteśmy. Powołanie to realizowanie swojego  życia w prawdzie, byciu sobą, z odwagą i hojnością serca.Powołanie nie jest ucieczką od życia, nie jest poszukiwaniem wygody, ucieczką od ryzyka. Powołanie to  powierzanie siebie codziennie na nowo tej Jedynej Miłości, w zau…

Żydowskie spojrzenie na Biblię

Ostatnio wróciłam do starej książeczki Romana Brandstaettera ,,Krąg Biblijny".To co mnie stale tu zachwyca  to żydowskie  spojrzenie na Biblię, znalazłam tam wiele miłości, szacunku  dla tajemnicy Boga i dla Świętej Księgi.  Poniżej pozwalam sobie przytoczyć opowieść dziadka autora na temat: Sztuki  czytania Biblii Symeon ben Jochaj zwykł mawiać, że każde słowo Pisma kryje tajemnicę- mówił dziadek-a ponieważ do tajemnicy wiedzie zazwyczaj wiele dróg, staraj się Biblię czytać na różne sposoby.Niekiedy czytaj z mędrca szkiełkiem i okiem, badaj uważnie każde słowo tekstu. Innym zaś razem popuść wodze wyobraźni i rozważaj z bystrością nieco mniej badawczą i wyostrzoną, ale za to z sercem bardziej otwartym, na wypadki dziejące się na kartach Księgi. Za każdym razem odnajdziesz w tych fragmentach inne wartości. Jeżeli przeczytasz ten i ów rozdział, dwadzieścia razy, powinieneś przynajmniej dziesięć razy czytać go inaczej i za każdym razem odkrywać w nim inne obszary.
 Nigdy jednak nie bąd…

Chwila o patriotyzmie

Przestraszył mnie 29 kwietnia marsz ONR, manifestujący siłę wojowników, w oparciu o hasła chrześcijańskie, zobaczyłam jak wiele jest tej  młodzieży zradykalizowanej i poniekąd groźnej.  
  Ostatnio często spotykam się z poglądem, że patriotyzm to  prawicowcy lub ultraprawicowy, że Żołnierze Wyklęci, mówienie o oprawcach i kolaborantach komunistycznych, to też oszołomstwo prawicowe lub, przestańmy żyć naszą martyrologią, a radujmy się. 
O co chodzi w tym patriotyzmie dzisiaj?.

  Jak wychowywać młodych patriotycznie?  Że trzeba, to chyba nikt nie ma wątpliwości.
Śmiem twierdzić, że ta radykalizacja postaw, jest skutkiem braku wychowania patriotycznego.

Myślę, że my dorośli  zapomnieliśmy o pamięci historycznej i młode pokolenie się o nią upomniało. Wydawało nam się, że wystarczy zmniejszyć godziny historii i  nie mówić o okresie komunistycznym tzw. gruba kreska, aby został on zapomniany przez następne pokolenia. Jednak było to zbyt proste myślenie.

 Młodzi ludzie potrzebują przynależnośc…

Kim jest Maryja?

Kim jest Maryja? Zobaczmy co na ten temat powiedział 
Jana Pawła II w encyklice Redemptoris Mater  (Matka Odkupiciela)
Jego słowa wydają mi się  bardzo piękne i głębokie:
  Słowo Boga żywego, które zwiastował Maryi anioł, odnosiło się da Niej samej: „Oto poczniesz i porodzisz Syna” (Łk 1, 31). Maryja, przyjmując to zwiastowanie, miała stać się „Matką Pana”.
   Miała w Niej dokonać się Boska tajemnica Wcielenia. „Było zaś wolą Ojca miłosierdzia, aby Wcielenie poprzedziła zgoda Tej, która była przeznaczona na matkę”33. I Maryja wyraża tę zgodę, po wysłuchaniu wszystkich słów zwiastuna. Mówi: „Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!” (Łk 7, 38).  Owo Maryjne fiat — „niech mi się stanie” — zadecydowało od strony ludzkiej o spełnieniu się Bożej tajemnicy. Zachodzi pełna zbieżność ze słowami Syna, który według Listu do Hebrajczyków mówi do Ojca, przychodząc na świat: „Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało (...) Oto idę (...) abym spełniał wolę Twoją, Bo…