Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2017

O poznawaniu Boga

Zastanawiam się dlaczego jedne wpisy na tym blogu cieszą się większym zainteresowaniem, a inne mniejszym.

Jednak jeszcze bardziej zdumiewa mnie popularność zdania Bóg jest dobry.
 Zdanie Bóg jest Miłościąwydaje się być pustym, nic nieznaczącym sloganem i nie robi na nas takiego wrażenia, jak stwierdzenie Bóg jest dobry. Jakby ta prawda była  czymś zakrytym przed nami, chociaż jesteśmy ochrzczeni i mamy Ewangelię.
 W jakiego Boga wierzymy? Gdybym zapytała kogoś z czytających ten tekst, jaki jest Twój Bóg, co byście odpowiedzieli?  Prawdą jest, że  Boga postrzegamy przez pryzmat doświadczenia ludzkich relacji, najbardziej przez relację  matki i ojca do nas i najbliższych, często, to, jakiego mieliśmy ojca, wpływa na nasze myślenie o Bogu, na przeżywanie relacji z Nim.
 Może dlatego trudniej jest nam uwierzyć w miłość, która  jest obarczona niedoskonałością lub grzechem człowieka, a łatwiej w dobroć, bo  tę z kolei nam łatwiej przyjąć.
 Jak  ważny jest obraz Boga, to co o Nim myślim…

Przyjaźń dla wszystkich

Przyjaźń jest tym, za czym tęsknimy, czego poszukujemy i potrzebujemy, niezależnie od stanu życia, czy to, w małżeństwie, kapłaństwie, czy życiu zakonnym, bądź w samotności, mężczyźni i kobiety wszyscy pragniemy przyjaźni.
 Być może z tych samych przyczyn ostatnio bardzo poruszyły mnie słowa o  przyjaźni kierowane przez Jezusa do uczniów.  Nie ma większej miłość niż ta gdy ktoś poświęca swoje życie za przyjaciół.Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli spełnicie wszystko co wam polecam. Już was nie nazywam sługami ale przyjaciółmi J 15,(13 -15)
 Mówi Jezus do swoich uczniów, w kontekście winnego krzewu lub winorośli, w zależności od tego jakie tłumaczenie mamy Pisma Świętego.    Czy możemy  uznać się za przyjaciół Jezusa? Czy możemy poczuć się  zaproszeni do tego typu relacji z Nim? Ile razy omijaliśmy te wersety przekonani, że to tylko do uczniów ale na pewno nie do nas. 
  Myślę, że to zapewnienie o przyjaźni, jest kierowane do każdego z nas, bo przecież Jezus poświęcił swoje życi…

Wiara między emocjami a rozumem.

Jaka jest różnica między litanią do Najświętszego Serca Pana Jezusa, a modlitwą uwielbienia? Zapyta ktoś, niektórzy uśmiechną się z politowaniem. Ale litanie  również oddają chwałę Bogu, w przepięknych wezwaniach, zajrzyjcie jeszcze do litanii do Imienia Jezus.
 Z tym, że tu modlimy się pewną formułą, którą ktoś nam zaproponował, a modlitwa uwielbienia płynie z naszego serca.  Nie wiem co jest lepsze w każdym razie obie formy są piękne i zależy, kto w czym się odnajduje i Bogu dzięki. Wydaje mi się, że modlitwa uwielbienia to jest ta nowa forma pobożności, która pojawia się coraz częściej, również klasztorach.  Ostatnio dużo myślę, o doświadczeniu Boga, o przeżywaniu Go.  Z jednej strony jest to fascynujące, bardzo angażuje człowieka emocjonalnie, z drugiej strony budzi moją nieufność i pytanie czy o to do końca chodzi w wierze? Śpiewy uwielbienia, tańce, flagi, modlitwy wypowiadane na głos i spontanicznie, wszystko to jest bardzo dobre i ważne ale  co zrobimy jak zabraknie nam emoc…

Tu i teraz

Postanowiłam dzisiaj  być obserwatorem,  a że byłam w podróży, okazji miałam wiele, pomijam piękno krajobrazów, które autentycznie mnie zachwycały, a że miałam głowę  wolną od zbędnych rozmyślań mogłam się nimi cieszyć.

  Tym co szczególnie koncentrowało moją uwagę, to ludzie, a to, spora liczba kolorowych i obcokrajowców w małej miejscowości, z której wracałam i miłe pogawędki znających się mieszkańców, jadących w autobusie w dzień targowy, poza tym, dużo  ludzi wyległo dzisiaj na trasy piesze, bo słonko świeciło i nie było upalnie.

   Dziwiłam się radośnie, specyficznemu akcentowi krakusów, którego  nuta zawsze przyjaźnie mnie nastraja, po czym zdumiona stwierdziłam, jak ten świat się zmienia, bo kobiety są taksówkarzami, a była to pani między 30-40 rokiem życia. Kiedyś to było niebezpieczne ale dzisiaj kobiety niczego się nie boją, prowadziłam rozmyślania, popijając herbatę z cytryną, w dworcowej kafejce, nagle zwrócił moją uwagę młodzieniec siedzący  na parapecie okna, pierwsz…