Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

Moja pamięć o Powstaniu Warszawskim

Wraz z upływem lat, ludzie coraz bardziej lubią świętować rocznice, jakby chcieli ocalić od zapomnienia to co dla nich jest ważne i drogie.

   Dla mnie taką rocznicą jest zawsze data wybuchu Powstania Warszawskiego. 1.08.1944rok. Dlaczego?   Dlatego, że ginęli w nim ludzie bardzo młodzi, pełni ideałów, mający głowy wypełnione wielkim pragnieniem wolnej Ojczyzny, odważni, ofiarni i dumni. Może dlatego, że chciałbym by moi uczniowie i wychowankowie rozumieli, czym było to dramatyczne wydarzenie i nie patrzyli na nie tylko przez pryzmat zniszczonego miasta i liczby ofiar.
Chcieliśmy być wolni i tę wolność zawdzięczać sobie. Czytamy napis wchodząc do Muzeum Powstania Warszawskiego. Wolność. To słowo chyba oddaje najlepiej istotę tego bohaterskiego zrywu.  Pokolenie Powstańców było wychowywane w duchu umiłowania Ojczyzny i wolności, do gotowości oddania za nią życia, a w czasach pokoju do służby Ojczyźnie przez uczciwą i solidną pracę. Nikt nie pytał wtedy, czy warto oddać życie za Oj…

Czas urlopu

Czas wakacyjny to dobry czas na  jakieś podsumowanie i refleksję, dystans do codzienności, bo chociaż słońca mało, to i tak jest bardzo gorąco, bo wszyscy żyjemy polityką i trudno od niej uciec.

 Trudno uciec od polityki, od problemów bliskich  z którymi spotykamy się przy okazji różnych spotkań urlopowych, gdzie na co dzień nas nie ma .

  Czasami  w czasie urlopu dowiadujemy się o sobie, że nie umiemy odpoczywać i ciągle nas coś w środku pogania i niepokoi, potrzeba czasu aby zwolnić.

 Pośród ważnych spraw, które się dzieją i ludzi, którzy liczą na nas, uczę się marnować czas.

 Aby wrócić do codziennej rzeczywistości, ze spojrzeniem bardziej spokojnym i wyważonym i
 odpowiednim rzeczom, właściwe nadawać znaczenie.

  Dobry czas, czas  powrotu do siebie.

Przepiękna piosenka. Jeśli ktoś nie rozumie tekstu jest w komentarzu Anonima.



Urok młodości

Dawno mnie tu nie było, ufam, że czytelnicy nie odpłynęli, (hmm, te kilka osób, to prawdziwa przyjemność). Chociaż statystki stanęły, to dzielnie udaję, że nie zależy mi na nich...

 Byłam na wsi, jak na lato przystało. Na takiej niezwykłej wsi, w Górce Klasztornej, w Wielkopolsce. To  piękne miejsce z Matką Bożą, o które dbają Misjonarze Świętej Rodziny.  Spotkało się tam sto dwadzieścia młodych ludzi, którzy się modlili i rozmawiali o Bogu, o życiu, o tym w co wierzą, jak wierzą, niektórzy stawiali sobie pytania, jak lepiej i piękniej żyć, inni ładowali baterie na cały rok i było  też miejsce na wspólną zabawę. Myślę, że w dzisiejszych czasach bycie razem, rozmawianie, nawiązywanie relacji, wcale nie jest takie proste i trzeba zrobić spory wysiłek, aby ze sobą nawiązać kontakt werbalny, a nie internetowy.    Mimo wszechobecnego internetu, z uporem maniaka twierdzę, że człowiek dojrzewa przez żywą relację z drugim człowiekiem, twarzą w twarz, nie internetową, ucząc się drugiego, pr…