Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wolność kocham lecz czy rozumiem?

Wolność wydaje mi się czymś niezwykle zajmującym, jest bowiem najpiękniejszym darem jakim Bóg  mógł nas obdarować.  W liście św Pawła do Galatów czytamy: Do wolności wyswobodził nas Chrystus. Wolności rozumianej  jako podstawa mojego człowieczeństwa, jako wartość, która pomaga mi  decydować o moim życiu, tzn wybierać w nim dobro, a przez to realizować  pełnię tego kim jestem i do czego zostałem wezwany.
 Jak rozumieć tę wolność?
  Wolność najczęściej  interpretujemy jako robienie tego co chcę, zanegowanie wszelkich zasad i norm, ustanawianych przez Boga, społeczeństwo czy innych ludzi. Popularne powiedzonko młodych: Zasady są po to by je łamać, wyraża coś z tego klimatu.  Wydaje się być rzeczą naturalną, oczywistą i dobrą, że człowiek chce sam decydować o tym jak wygląda jego życie... Jednak już bardziej skomplikowane wydaje nam się dokonywanie samych wyborów.
 Czym jest ta wolność? https://draft.blogger.com/blogger.g?blogID=8520669066294461595#editor/target=post;postID=554819549657253…
Najnowsze posty

Chrześcijańskie myślenie.

Ostatnio zainspirowało mnie  myślenie chrześcijańskie. Chociaż często słyszę o  duchu wiary, to jednak zwrot myślenie chrześcijańskie pobudził mnie do refleksji. Ci którzy doczytali do tego momentu, przynajmniej niektórzy, uśmiechną się może z przekąsem i sceptycyzmem, ja przynajmniej bym tak zrobiła....
 Ale o co chodzi?   Zapytałam na religii:  Do kogo modlimy się na różańcu? Młody człowiek szepnął coś do koleżanki, co chciałeś powiedzieć, powiedz głośno, powiedziałam, uśmiechnął się zadziornie i mówi: wszystko sprowadza się do Jezusa...Moja radość była  przeogromna, bo nie często zdarza się Jezusowa intuicja, nawet w szkole katolickiej, czasami może wypowiadana niepewnie i z przekorą.
  Czasami tak bardzo chcemy być nierozpoznawalni jako chrześcijanie, katolicy, zakonnicy, że boimy się mówić o wierze, przeżegnać się w miejscu publicznym, rozmawiać o sprawach wiary. Czasami mam wrażenie, że aby się wpisać w popularny kod, mówimy i piszemy tak, by nie uchodzić za innych, ciemnych,…

Kim są aniołowie?

Zainteresowanie Aniołami wciąż nie słabnie, niezależnie czy jesteśmy wierzący czy nie, wierzymy w Anioły, mówimy o Aniołach, przedstawimy je na różny sposób. W moim odczuciu jest to tęsknota za tym co duchowe, za Bogiem. Kim są Aniołowie, jak możemy je rozumieć? Postanowiłam trochę poszperać i poczytać na ten temat.

 Pisząc ten tekst będę się opierała na małej książeczce pt: Niewidzialny świat Aniołów napisanej przez francusko - hiszpańskiego teologa Jean-Miguela Garrigues OP.

Autor rozpoczyna ją od zwrócenia uwagi na rzeczywistość stworzoną przez Boga, wktórej się poruszamy: materii iducha.   Kosmos i cały światwidzialny jest materią, a poza nim istnieje rzeczywistośćstworzona niewidzialna, duchowa, która jest jakościowa tzn. że nie można jej ogarnąć, pojąć lub zmieścić w prostych pojęciach.  Anioł jest jedyny w swoim gatunku. Streszcza w sobie pełnię udziału w Bożej doskonałości, podczas gdy w nas owa doskonałość załamuje się w pryzmacie materii, tworząc z mnóstwa jakości( rzeczy…

Czy księża są z księżyca?

Wobec księży mamy wielkie oczekiwania, wszyscy wiemy jacy powinni być, czym się charakteryzować, jakie posiadać cechy,  zawsze dostępni, o każdej porze dnia i nocy, mili, sympatyczni, zawsze przystępni, wdzięczni, że jesteśmy.   Nie wiem o co chodzi ale częściej księży krytykujemy niż mówimy o nich coś dobrego, czy wyrażamy wdzięczność,  ponieważ ksiądz musi dorastać do naszych oczekiwań, bo inaczej jest be...    Dobrze się sprzedają sensacje o grzechach księży. Tak, księża są grzeszni, księżna są tacy jakie są rodziny, z których pochodzą. Tak jak nikogo nie trzeba przekonywać, że  do małżeństwa wnosi się swoje wady i zalety podobnie jest z kapłaństwem. Warto pamiętać, że księża nie urodzili się kapłanami, że wcześniej kształtowała  ich rodzina i społeczeństwo, szkoła, rówieśnicy i inne czynniki, w których wzrastali zanim podjęli decyzję o kapłaństwie. Księżna nie są z nieba lub z księżyca, jakby niektórzy tego chcieli, są ludźmi i na dodatek grzesznymi.    Wydaje mi się, że zapomina…

A wy za kogo mnie uważacie?

Stawianie pytań bywa kłopotliwe, wręcz irytujące. Nie lubimy kiedy ktoś zasypuje nas pytaniami...
A jednak jest to metoda, która zmusza nas do konfrontacji, do myślenia.    Czasami stawiając  pytanie komuś, odnajdujemy odpowiedź w nas, czasami nosimy pytania, by znaleźć odpowiedź u innych, a czasami, zadajemy pytania, aby zobaczyć co inni myślą na dany temat.   Podobnie jest z pytaniem Pana Jezusa: A wy za kogo mnie uważacie? Pyta najbliższych uczniów. 
     No właśnie. Nigdy was nie niepokoiło to pytanie? Kim dla Ciebie jestem ? Czy wybrzmiewa   to pytanie w naszych sercach?
  Czasami mam wrażenie, że mówiąc o wierze, mówimy o przykazaniach, normach moralnych, miłości bliźniego, owszem mówimy o Bogu, jakiejś abstrakcji w niebiosach, która jest ale nie interesuje się naszym życiem, jednak może warto wierzyć, że jest coś więcej... 
 Na pytanie jak ma na imię Bóg chrześcijan, naprawdę trudno uzyskać odpowiedź szybko i od wielu osób, za to doskonale wiemy jak nazywa się Bóg w innych …

Kościół, który choruje

Nie mogę o niczym innym pisać, jak tylko o tym, że zasmuca mnie i porusza do głębi, to co dzieje się w Kościele, osobiście czuję się przerażona i zgorszona skalą nadużyć seksualnych i nieważne czy  jest to  w Polsce, w Irlandii, w Stanach Zjednoczonych, czy Bóg wie gdzie jeszcze, zawsze jest to mój Kościół i jego przedstawiciele, którzy nadużyli  zaufanie i skrzywdzili dzieci. Ohyda tego zła,  budzi  mój gniew i wściekłość. Kiedy słucham słów św. Pawła, a od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny.   Zadaję Chrystusowi pytanie: Co Ty na to? Myślę z przerażeniem jak Ci ludzie kiedyś staną przed Bogiem twarzą w twarz, co Mu powiedzą? Siła zła jest dla mnie o wiele trudniejsza do zrozumienia niż dobro, które wydaje mi się czymś bardziej oczywistym i naturalnym. 
    Serdecznie współczuję ofiarom tych nadużyć i modlę się za nich. Uważam, że  nie tylko ofiary potrzebują pomocy ale również wierzący, którzy przeżywają swoją wiarę na serio, potrzebują umocnienia od swoich …

O kryzysie Kościoła

Kościół przeżywa kryzys, być może jeden z największych w historii, trawiony skandalami pedofilskimi sięgającymi siedemdziesiąt lat wstecz. 
  Przeżywam ogromny ból i wstyd z powodu tych okropieństw, które miały miejsce. I myślę, że modlitwa i pokuta są tutaj koniecznością wielką. Ponieważ cierpią tutaj pojedynczy ludzie i cały kościół, nie w sensie wizerunkowym ale jako wiarygodny świadek Żyjącego Boga.  Zostało naruszone zaufanie, w bardzo zasadniczy sposób. Jednak wbrew opiniom wielu, uważam, że w Kościele jako instytucji wiele się robi, aby przeciwstawić się z determinacją nadużyciom seksualnym i być przejrzystym, wobec wiernych.  Nie chcę nikogo usprawiedliwiać ale grzech zawsze była obecny w Kościele, bo gdzie są ludzie tam jest grzech, który idzie w parze ze świętością. Kiedy patrzymy na historię Kościoła to wielkie kryzysy którymi był wstrząsany Kościół poprzedzały wielkie święte osobowości. 
 Tak było w XVI w. Gdzie było wiele nadużyć w Kościele, jednak z tamtej epoki mamy  św…