Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2017

Macierzyństwo duchowe

Bycie matką jest czymś pięknym i niepowtarzalnym. Macierzyństwo, fizyczne jest wpisane w naturę kobiety, być może jest jakimś instynktem samozachowawczym, który dąży do podtrzymania gatunku i w takim sensie jesteśmy częścią natury, jednak wydaje się, że to jest za mało.   Pamiętając, że człowiek jest obrazem Boga, to macierzyństwo jest powołaniem, zadaniem, wezwaniem do świętości.    Jednak   nie każdej kobiecie jest dane być matką  z różnych przyczyn, czasem medycznych, czasem z własnego wyboru jako sposobu życia lub z powodu rezygnacji ze względu na życie dla Boga   jak np. Siostry.    Jeżeli przyjmiemy, że kobieta realizuje się w dwóch wymiarach:  w miłości i macierzyństwie, realizacja zawodowa jest ważna, jednak każda uczciwa kobieta, powie, że nie jest ona konieczna, aby być szczęśliwą. To pojawi nam się pytanie, czy kobiety, które nie rodzą dzieci, są spełnione?  Myślę, że to zależy w dużej mierze od samej kobiety, od jej podejścia i rozmienia swojego życia.   I chociaż w kobie…

Serce

Uroczystość Najświętszego Serca Bożego.Co to jest?
  Serce Boże to Centrum, istota Boga jakkolwiek byśmy sobie To Serce  wyobrazili i o nim mówili pozostanie ono czymś nie do końca nazwanym, ponieważ nie znajdziemy wystarczających pojęć by oddać czym jest Niewyczerpana Miłość Boga.

 Serce Jezusa  - źródło życia i świętości
Serce Jezusa  - gorejące ognisko miłości
Serce Jezusa  - zbawienie  ufających Tobie
Serce Jezusa  - z którego pełni wszyscyśmy otrzymali
Serce Jezusa -  hojne dla wszystkich, którzy Cię wzywają
Serce Jezusa - w którym mieszka cała pełnia bóstwa
itd
Rytmiczność i piękno tej starej  litanii, wprowadza nas w ciszę i zachęca do pozostania w  zachwycie.
W Tym Sercu znajdujemy ukojenie najgłębszych tęsknot i pragnień. To Serce odpowiada nam na wszystkie pytania, milczenie wobec Bezmiaru, to najwłaściwsza postawa. Ten Bezmiar zachwyca, zaprasza, pociąga,fascynuje..
 Niedawno napisałam tekst o obrazie przedstawiającym Serce, do którego zamieszczam  link może ktoś zechce…

Wycieczka

Kocham góry ale nie wysokie, takie widokowe. np Beskidy, Karkonosze, uwielbiam wędrówki po nich, sycąc się pięknem krajobrazów i samym wędrowaniem, chciałam aby moi gimnazjaliści też mogli poczuć ten klimat.
  Obcowanie z przyrodą sprawia nam jednak wiele problemów, co tu robić jak się tylko idzie? Bezmyślne gapienie się w ekranik jest lepszym zajęciem. Chociaż muszę powiedzieć, że byłam pełna uznania, że tylko jednostki nie rozstawały się z telefonem.

 Podziwianie widoków?  Brzmi co najmniej dziwnie. Weszliśmy na Szrenicę.... Po drodze marudzenia było wiele ale tylko na początku, z biegiem czasu coraz mniej....Spędziliśmy w górach sześć godzin, było zimno i pochmurnie ale krajobrazy przepiękne...Na koniec jeden z opornych uczniów zamieścił na Facebooku swoje zdjęcie schodząc z trasy, z podpisem  ,,szanuję dzisiejszy dzień". Uznałam to za wyraz zadowolenia. Ogólnie byli zadowoleni, chociaż jak mi potem tłumaczyli marudzenie musi być.

 Przebywanie z moja klasą w warunkach niesz…

Tajemnica wiary

Nie wiem czy procesje Boże Ciała są konieczne do uczczenia Najświętszego Sakramentu, jest to pewien rodzaj tradycji i manifestacja wiary. Nie widzę też potrzeby aby wyszukiwać powody  za lub przeciw, jeśli procesja komuś pomaga w pogłębianiu wiary i relacji z Panem Jezusem proszę bardzo dlaczego nie....

  Dzisiaj jednak myślę o tym, że Pan Jezus obecny w chlebie i winie, w Eucharystii, jest Tajemnicą Wiary, ze szczególną mocą docierają do mnie  słowa  aklamacji z mszy świętej, kiedy kapłan mówi lub śpiewa: Tajemnica wiary, a my odpowiadamy Chrystus umarł, Chrystus zmartwychwstał, Chrystus powróci, potwierdzając Tę Tajemnicę
  Często słyszę, że  zrozumienie tajemnicy Trójcy Świętej jest niemożliwie, bardzo rzadko zaś, że zrozumienie Eucharystii, również, nie znajduje ona bowiem żadnych przesłanek rozumowych, aby zgłębić  i  pojąć ogrom Tej Tajemnicy Miłości, bo chyba tylko w kluczu miłości możemy myśleć  o  Bogu w chlebie i winie. Bo jak inaczej pojąć tę Obecność Nieskończonego,…

Nic nie posiadać

Pod koniec roku szkolnego mogę myśleć tylko o szkole i internacie. Nic mądrego do głowy mi nie przychodzi, ponieważ zmagam się ze zmęczeniem, oczekiwaniem na koniec roku i wykończeniem wszystkich powinności z tym związanych. W poniedziałek jadę na wycieczkę z moją klasą, po drodze pokonując sto  jeden różnych przeszkód, aby wycieczka mogła dojść do skutku....Nie ma mowy o pobożnych przemyśleniach, poza zainteresowaniem  czytaniami biblijnymi z bieżącego dnia.   Uwielbiam księgę Tobiasza (i kiedyś napiszę o niej coś więcej tutaj) i z zainteresowaniem słucham jej po raz kolejny. O wielkich rzeczach, których Bóg dokonuje, w życiu tych, którzy go miłują i są mu wierni. 
  I ta wdowa dzisiaj, która w całym swoim niedostatku dała to co miała najcenniejszego, jeden grosz por. Mk 12,(38-44) .
Jak trudno jest akceptować swój niedostatek, swoją niemoc, słabość, te same błędy, jak ciągle chcemy mieć wiele, szczególnie przed innymi, wydaje nam się, że nasza wartość leży w posiadaniu materialny…

Mój manifest

Miłość, to nie motyle w brzuchu.Miłość, to nie uczucie przyjemne, bo to dopiero początek.Miłość, to nie atrakcyjność fizyczna.Miłość, to nie miłe słówka .Miłość, to nie wielkie marzenia i uniesienia.Miłość,  to nie jest uśmiech przyklejony.Miłości nie musisz czuć .Miłość, jest wtedy kiedy  masz dość, a Ty idziesz dalej.
Miłość, jest wtedy kiedy, nie otrzymujesz nic w zamian, a Ty dajesz.Miłość, jest wtedy kiedy inni mówią, o Tobie rzeczy niesprawdzone i nieprawdziwe, a Ty ich kochasz.Miłość, jest wtedy kiedy jesteś skrzywdzony i wzgardzony, a Ty wybaczasz.Miłość, jest wtedy kiedy jesteś wyczerpany, a Ty uwielbiasz.Miłość, jest wtedy kiedy tracisz to co kochasz, a Ty wiesz, że tak trzeba.  Miłość, jest wtedy kiedy kolejny raz upadasz w słabości, a Ty podnosisz się i ufasz.Miłość, jest wtedy kiedy kochasz, oddając siebie za nic....