Przejdź do głównej zawartości

Mój manifest


  • Miłość, to nie motyle w brzuchu.
  • Miłość, to nie uczucie przyjemne, bo to dopiero początek.
  • Miłość, to nie atrakcyjność fizyczna.
  • Miłość, to nie miłe słówka .
  • Miłość, to nie wielkie marzenia i uniesienia.
  • Miłość,  to nie jest uśmiech przyklejony.
  • Miłości nie musisz czuć .
  • Miłość, jest wtedy kiedy  masz dość, a Ty idziesz dalej.

  • Miłość, jest wtedy kiedy, nie otrzymujesz nic w zamian, a Ty dajesz.
  • Miłość, jest wtedy kiedy inni mówią, o Tobie rzeczy niesprawdzone i nieprawdziwe, a Ty ich kochasz.
  • Miłość, jest wtedy kiedy jesteś skrzywdzony i wzgardzony, a Ty wybaczasz.
  • Miłość, jest wtedy kiedy jesteś wyczerpany, a Ty uwielbiasz.
  • Miłość, jest wtedy kiedy tracisz to co kochasz, a Ty wiesz, że tak trzeba.  
  • Miłość, jest wtedy kiedy kolejny raz upadasz w słabości, a Ty podnosisz się i ufasz.
  • Miłość, jest wtedy kiedy kochasz, oddając siebie za nic....

Komentarze

  1. s. Klaro, jak cięzko jest jednak człowiekowi zrezygnować z tej "normalnej " miłości, za którą uważamy te pierwsze z Twojego postu.
    jednakże z wiekiem , przynajmniej mnie sie tak wydaje człowiek dojrzewa do innej miłości, i ja własnie taką "odkryłam" chociaż ona była cały czas we mnie....
    ....Miłość, jest wtedy kiedy tracisz to co kochasz, a Ty wiesz, że tak trzeba.

    i powierzam całe swoje zycie Maryi, wierząc że tak trzeba, że "to jest po coś" choć bywa to bardzo ciężkie, okupione łzami ...
    o wybaczeniu pisałam u siebie....i o miłosierdziu.....
    jedno tylko wiem, że nikt mnie tak nie kocha jak Bóg, chociaz zsyła na mnie cierpienie, On jeden mnie przytula kiedy nie mam już sił walczyc a oczy są pozbawione łez.....
    pozdrawiam serdecznie, cieszę, się że tutaj trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za zainteresowanie moim blogiem. Widzę, że trudne doświadczenia Cię nie omijają. Życzę męstwa i odwagi bo cóż mądrego można mówić w obliczu cierpienia.Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Uczymy się jej przez całe życie...a kolejne egzaminy różnie wypadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak...Kolejne egzaminy różnie wypadają.Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Zastanawiałem się jakim komentarzem opatrzyć Siostry manifest i doszedłem do wniosku, że ten będzie właściwy: "Pozwólcie obu rosnąć aż do żniwa..." (Mt 13,30)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo zawsze problem jest, gdy część milości bierze się za całość ;) Miłość to decyzja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję, Siostro. To jest bardzo dobre i pomocne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.Pozdrawiam serdecznie Siostrę.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Oddać życie Bogu

Czasami oglądam w internecie Siostry tańczące, śpiewające, grające, elokwentne i wykształcone, zazwyczaj są to młode i piękne kobiety, myślę wtedy, że chcemy pokazać nasze życie, jako atrakcyjne, jakbyśmy chcieli udowodnić światu, że nie tylko  jesteśmy normalne ale też piękne i utalentowane, że niczym się nie różnimy od kobiet pozostających w świecie, po części to prawda. Siostry mojego pokolenia, z kolei, ukazywane są jako działaczki na rzecz potrzebujących, budujące domy, wychowawczynie, wykładowczynie lub feministki walczące o prawa kobiet i zakonnic, te ostatnie  bardziej  spoza Polski. Jednym słowem czyniące wielkie rzeczy dla Pana. Zmieniają się czasy i ludzie oraz środki wyrazu.
Jednak pod pewnymi względami człowiek się nie zmienia np. w pragnieniu i poszukiwaniu miłości, sensu, w tęsknocie za Bogiem. Czy dla młodych kobiet życie zakonne może być dzisiaj  atrakcyjne bez nadmiernego upiększania? Przecież na co dzień nie tańczymy, nie gramy na instrumentach, nie prowadzimy dys…

Oto jestem

Mów, bo sługa Twój słucha ...(1Sm3,3b-10,19) Według mnie jeden z najpiękniejszych fragmentów biblijnych. Młodego Samuela Pan wzywa po imieniu, chłopiec słyszy głos ale nie wie skąd pochodzi,  dopiero Heli wskazuje mu, że to Pan go woła.  Jest coś pięknego w tym młodzieńczym porywie serca, chłopiec słyszy swoje imię i natychmiast reaguje ,, Oto jestem", wyraża gotowość...Mów Panie bo sługa Twój słucha uległość wobec Pana.  Czasami słyszę, jak rozeznać powołanie? Na jaki znak mam czekać, aby wiedzieć do czego Pan mnie powołuje?    Myślę, że powołanie to jest poryw serca, rozumianego jako coś co dotyka mojej głębi pragnień, jakiejś istoty, która wyczuwa wielką Tajemnicę i Miłość Boga wszechogarniającą  i oczekuje odpowiedzi...Jest to jakiś rodzaj pragnienia: więcej, bardziej,  mocniej...  Chęć pomocy ludziom, czynienie czegoś dobrego, to za słabe motywacje, ponieważ one się wypalą wcześniej czy później ale pójście za Panem, odważnie i bez kompromisów, jest tym co będzie nam nadawało…

Siostry i stereotypy

Często obserwuję dosyć uproszczony sposób postrzegania  sióstr zakonnych, dotyczy to zarówno  ludzi młodych  jak i dorosłych, nie pomijając księży, zarówno ludzi wierzących i niewierzących, przy czym Ci drudzy, często spoglądają na siostry z pewną ciekawością, jako relikt przeszłości i  dziwowisko.    Siostry muszą robić coś bardzo dobrze albo być wyjątkowe, aby mogły być postrzegane jako te, które są warte uwagi, szacunku i współpracy. W przeciwnym razie nie istnieją albo są przedmiotem drwin.  Przy czym od sióstr oczekuje się wszystkich cnót od zaraz, np. pokory, służby, pogody ducha (zawsze uśmiechnięta), łagodności, wykształcenia, najlepiej na wysokim poziomie, znajomości języków obcych, inteligencji i obycia.   Ale może dosyć już tego sarkazmu, a spróbujmy zobaczyć  stereotypy, przez które postrzegane są siostry.
 Siostry nic nie robią tylko się modlą, ich życie jest strasznie nudne.

Modlitwa stanowi znaczącą część ich życia ale nie jedyną. W domu kobiety poświęcają czas dzieciom…

Urok młodości

Dawno mnie tu nie było, ufam, że czytelnicy nie odpłynęli, (hmm, te kilka osób, to prawdziwa przyjemność). Chociaż statystki stanęły, to dzielnie udaję, że nie zależy mi na nich...

 Byłam na wsi, jak na lato przystało. Na takiej niezwykłej wsi, w Górce Klasztornej, w Wielkopolsce. To  piękne miejsce z Matką Bożą, o które dbają Misjonarze Świętej Rodziny.  Spotkało się tam sto dwadzieścia młodych ludzi, którzy się modlili i rozmawiali o Bogu, o życiu, o tym w co wierzą, jak wierzą, niektórzy stawiali sobie pytania, jak lepiej i piękniej żyć, inni ładowali baterie na cały rok i było  też miejsce na wspólną zabawę. Myślę, że w dzisiejszych czasach bycie razem, rozmawianie, nawiązywanie relacji, wcale nie jest takie proste i trzeba zrobić spory wysiłek, aby ze sobą nawiązać kontakt werbalny, a nie internetowy.    Mimo wszechobecnego internetu, z uporem maniaka twierdzę, że człowiek dojrzewa przez żywą relację z drugim człowiekiem, twarzą w twarz, nie internetową, ucząc się drugiego, pr…

Duch, który dotyka serc

Nasza młodzież pojechała na religijne spotkanie, organizowane dla uczniów naszych szkół i nie tylko, obawiałam się, że dla dzieci z gimnazjum, będzie to duży wysiłek, za trudne, za bardzo przeładowany plan.

  A w nich obudziło się pragnienie Boga, spotkania Go, młodzi zapragnęli, aby Pan dał im znak, że jest i podeszli do modlitwy wstawienniczej, gdzie Pan odpowiedział, z całą hojnością, obdarowując ich swoją Obecnością, Miłością i było to tak silne doświadczenie, że po przyjeździe przez dwa dni  opowiadały cały czas, o tym co się wydarzyło, jak doświadczyły radości, pokoju  i spotkania z Bogiem, sam na sam, jak Jezus mówił do ich serc.

Ich serca zostały dotknięte przez Ducha Świętego. Pan jest wielki, nieogarniony w swojej Miłości i Tajemnicy. Chciałoby się powiedzieć za psalmistą: Słysząc głos Boga, serc nie zatwardzajcie...

  Duch Święty wylewa swą łaskę na tych, którzy go oczekują, pragną, przekracza nasze ograniczenia, słabość, przekonuje nas o swojej Miłości i Łasce, czy je…