Wycieczka

Obcowanie z przyrodą sprawia nam jednak wiele problemów, co tu robić jak się tylko idzie? Bezmyślne gapienie się w ekranik jest lepszym zajęciem. Chociaż muszę powiedzieć, że byłam pełna uznania, że tylko jednostki nie rozstawały się z telefonem.
Podziwianie widoków? Brzmi co najmniej dziwnie. Weszliśmy na Szrenicę.... Po drodze marudzenia było wiele ale tylko na początku, z biegiem czasu coraz mniej....Spędziliśmy w górach sześć godzin, było zimno i pochmurnie ale krajobrazy przepiękne...Na koniec jeden z opornych uczniów zamieścił na Facebooku swoje zdjęcie schodząc z trasy, z podpisem ,,szanuję dzisiejszy dzień". Uznałam to za wyraz zadowolenia. Ogólnie byli zadowoleni, chociaż jak mi potem tłumaczyli marudzenie musi być.
Przebywanie z moja klasą w warunkach nieszkolnych, daje mi dużo radości, pozwala na nich spojrzeć z innej perspektywy i zobaczyć jacy są naprawdę, bez szkolnych masek. Z klasowych wycieczek wracam pełna wiary w możliwości mojej klasy. Wspólne wędrówki, granie w piłkę razem, zabawy, to momenty, które pokazują mi jak bardzo młodzi potrzebują być ze sobą, jak wiele te aktywności dają im radości i pomagają w rozwoju.
A ten czas uczy, jak ciągle na nowo trzeba odbudowywać wiarę w młodego człowieka, patrzeć zawsze z szerszej perspektywy i nie oceniać tylko przez pryzmat stopni, bo dorastający człowiek to coś więcej niż ocena cząstkowa i czy roczna.
Wycieczki są cudowną okazją do poznania uczniów, ich zainteresowań, problemów i radości. Dobry wychowawca wie o tym i stara się jak najwięcej czasu pozaszkolnego poświęcić dzieciom i młodzieży. Świetnie, że Siostra zorganizowała taki wyjazd, a Szrenica daje wspaniałe możliwości widokowe.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie okazje. Chociaż mam ich za mało. Dziękuję bardzo, życzę dobrej końcówki roku.Pozdrawiam miło.
OdpowiedzUsuń