Przejdź do głównej zawartości

Oto jestem

Mów, bo sługa Twój słucha ...(1Sm3,3b-10,19) Według mnie jeden z najpiękniejszych fragmentów biblijnych. Młodego Samuela Pan wzywa po imieniu, chłopiec słyszy głos ale nie wie skąd pochodzi,  dopiero Heli wskazuje mu, że to Pan go woła. 
Jest coś pięknego w tym młodzieńczym porywie serca, chłopiec słyszy swoje imię i natychmiast reaguje ,, Oto jestem", wyraża gotowość...Mów Panie bo sługa Twój słucha uległość wobec Pana.
 Czasami słyszę, jak rozeznać powołanie? Na jaki znak mam czekać, aby wiedzieć do czego Pan mnie powołuje? 
  Myślę, że powołanie to jest poryw serca, rozumianego jako coś co dotyka mojej głębi pragnień, jakiejś istoty, która wyczuwa wielką Tajemnicę i Miłość Boga wszechogarniającą  i oczekuje odpowiedzi...Jest to jakiś rodzaj pragnienia: więcej, bardziej,  mocniej...
 Chęć pomocy ludziom, czynienie czegoś dobrego, to za słabe motywacje, ponieważ one się wypalą wcześniej czy później ale pójście za Panem, odważnie i bez kompromisów, jest tym co będzie nam nadawało ciągle na nowo sens i wskazywało horyzont....
  Pan nas nie pyta, czy jesteś wystarczająco dojrzały, mądry, piękny ale budzi w nas pragnienie siebie. Oczywiście wszystkie te aspekty wcześniej wymienione są ważne, jednak nie najważniejsze, bowiem pragnienie życia dla Boga, będzie  prowadziło nas w dorastaniu ludzkim, w poznawaniu i rozumieniu siebie i swoich kontekstów i swojej zdolności do podjęcia radykalnego  życia dla Pana... 

 Rabbi, gdzie mieszkasz? Chodźcie, a zobaczycie. Poszli więc i zobaczyli gdzie mieszka i tego dnia pozostali u Niego. J1,(35-42).
 Pan Jezus odpowiada uczniom, chodźcie, nie mówi: skończ studia, znajdź właściwą wspólnotę, zakon, swoje zadanie. Chodźcie - rozumiem, jako wyruszcie w drogę, idźcie za wielkimi i szlachetnymi pragnieniami, słuchajcie swojego serca, nie czekajcie....
 To jest rozeznanie swojego powołania. Mieć odwagę zobaczyć gdzie mieszka Pan. Reszty On sam dokona.

Komentarze

  1. Mądry nauczyciel, a takim jest Heli nie odbiera Samuelowi wolności, nie zatrzymuje na sobie, najpierw kształtuje w nim postawę posłuszeństwa, czyli gotowość słuchania i pewną wrażliwość na słowo najwyższego Pana. Warto też zauważyć, że słuchać i wypełniać wolę Pana możemy tylko w postawie sługi i to sługi wolnego, niezależnego od opinii ludzkiej. Pan woła człowieka nieustannie, lecz zaczyna mówić wtedy, gdy jesteśmy gotowi Go usłyszeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiem twierdzić, że Pan mówi niezależnie od naszej gotowości ale my nie wierzymy w to, nie mamy tej postawy gotowości, tej uważności. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Zgadzam się z Siostrą. Oczekujemy jakiegoś wyraźnego głosu/znaku z Nieba, a przecież Bóg od zawsze posyła do nas swoich pośredników, którzy często nawet nie mają świadomości, że są narzędziem w Jego rękach.

      Usuń
  2. ... może nie tyle usłyszeć, (bo przecież Samuel słyszał) co posłuchać i wypełnić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Bóg szepcze do nas w naszych przyjemnościach, mówi w naszych sumieniach, ale krzyczy w naszych bólach. To jego megafon, który budzi głuchy świat." ~ C.S. Lewis

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Oddać życie Bogu

Czasami oglądam w internecie Siostry tańczące, śpiewające, grające, elokwentne i wykształcone, zazwyczaj są to młode i piękne kobiety, myślę wtedy, że chcemy pokazać nasze życie, jako atrakcyjne, jakbyśmy chcieli udowodnić światu, że nie tylko  jesteśmy normalne ale też piękne i utalentowane, że niczym się nie różnimy od kobiet pozostających w świecie, po części to prawda. Siostry mojego pokolenia, z kolei, ukazywane są jako działaczki na rzecz potrzebujących, budujące domy, wychowawczynie, wykładowczynie lub feministki walczące o prawa kobiet i zakonnic, te ostatnie  bardziej  spoza Polski. Jednym słowem czyniące wielkie rzeczy dla Pana. Zmieniają się czasy i ludzie oraz środki wyrazu.
Jednak pod pewnymi względami człowiek się nie zmienia np. w pragnieniu i poszukiwaniu miłości, sensu, w tęsknocie za Bogiem. Czy dla młodych kobiet życie zakonne może być dzisiaj  atrakcyjne bez nadmiernego upiększania? Przecież na co dzień nie tańczymy, nie gramy na instrumentach, nie prowadzimy dys…

Siostry i stereotypy

Często obserwuję dosyć uproszczony sposób postrzegania  sióstr zakonnych, dotyczy to zarówno  ludzi młodych  jak i dorosłych, nie pomijając księży, zarówno ludzi wierzących i niewierzących, przy czym Ci drudzy, często spoglądają na siostry z pewną ciekawością, jako relikt przeszłości i  dziwowisko.    Siostry muszą robić coś bardzo dobrze albo być wyjątkowe, aby mogły być postrzegane jako te, które są warte uwagi, szacunku i współpracy. W przeciwnym razie nie istnieją albo są przedmiotem drwin.  Przy czym od sióstr oczekuje się wszystkich cnót od zaraz, np. pokory, służby, pogody ducha (zawsze uśmiechnięta), łagodności, wykształcenia, najlepiej na wysokim poziomie, znajomości języków obcych, inteligencji i obycia.   Ale może dosyć już tego sarkazmu, a spróbujmy zobaczyć  stereotypy, przez które postrzegane są siostry.
 Siostry nic nie robią tylko się modlą, ich życie jest strasznie nudne.

Modlitwa stanowi znaczącą część ich życia ale nie jedyną. W domu kobiety poświęcają czas dzieciom…

Kardynał od ubogich

Ciekawe rzeczy potrafią się wydarzyć na wakacjach, w zwykłych okolicznościach, czasami możemy spotkać niezwykłych ludzi.    Na krańcu Polski, w niewysokich górkach, spotkałam Kardynała. Przyjeżdża tutaj w wolnej chwili, ma tu swoją przystań, swój dom, swoich przyjaciół. Na górce, tak,  prosta chata zazwyczaj wypełniona jest ludźmi, zwyczajne miejsce. Kardynał kosi trawę, naprawia schodki do kaplicy, jeździ starym jeepem po górkach.
  Po wspólnych nieszporach siedzimy przy stole  rozmawiając i żartując, patrzymy na dobrego człowieka, który przyjechał odpocząć. Jak to jest być kardynałem? Zapytałam. Nie wiem, jeszcze nie zdążyłem pomyśleć. Papież  jałmużników nigdy nie robił kardynałami. Zazwyczaj byli to biskupi stolic. Papież Franciszek mianuje  kardynałów z innych państw i miejsc niż do tej pory byli mianowani, nie informując ich wcześniej.

  I dalej toczy się rozmowa, zajadamy się naleśnikami, pięknie podanymi, Ksiądz Kardynał wielkim nożem kroi tort, a mała dziewczynka, która jes…

Tysiąc propozycji na Wielki Post

Jesteśmy w trakcie Wielkiego Postu, co chwilę pojawiają się nowe propozycje, jak chrześcijanin może dobrze przeżyć Wielki Post, słyszymy jaki sposób jest najlepszy, który bardziej Boży, a który jest pogonią za czymś...   Jedni zachęcają do Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, drudzy zniechęcają. Jedni mówią, aby podejmować postanowienia Wielkopostne inni, żeby nie robić głupich postanowień itd...  Czasem myślę, że praktyki wszelkich umartwień rozumianych jako odmawianie sobie przyjemności w tym czasie, są już przestarzałe i mało wydajne, natomiast wszelkie dzieła miłosierdzia, dobrze widziane i ewangeliczne...  Ten mętlik i ogólne zamieszanie,  ma  też swoje dobre strony, bo zmusza mnie do refleksji.
O co chodzi  w Wielkim Poście?

  Czemu tyle się dzieje wokół niego? Odpowiedź jest zdumiewająco prosta o Pana Jezusa, o to by bardziej iść za nim, bardziej go poznać, zobaczyć jak wiele uczynił  dla mnie i czy jestem gotowa by odpowiadać na tę Miłość, w tym miejscu, w którym żyję i pracuję, po…