Przejdź do głównej zawartości

Ta Moc

   Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że czytania Słowa Bożego, w czasie mszy świętej, szczególnie czytanie pierwsze, przygotowuje nas do Uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Słyszę tam dynamizm i entuzjazm pierwotnego Kościoła w przepowiadaniu Pana, o tym, że  Zmartwychwstał  i Żyje, a wszystko co czynili uczniowie robili to w mocy Ducha Świętego. I właśnie ta Moc Ducha Świętego nie daje mi spokoju.
  Skąd się bierze ten entuzjazm, radość, siła przepowiadania  wynikająca z pewności, że Pan jest tu i teraz i działa.Skąd się biorą  charyzmaty takie jak: dar języków, proroctwa, poznania, uzdrawiania itd ?

  Dla kogo są one przeznaczone? Czy zwykły człowiek, który się modli, może  zostać obdarowany charyzmatami, czy są one przeznaczone tylko dla świętych, a ta cała dzisiejsza odnowa charyzmatyczna  to jakiś wymysł postępowców - heretyków?

  Czy w ogóle  myśleliście kiedyś o  Duchem Świętym?  Bo ja stosunkowo niedawno zaczęłam poświęcać Mu więcej uwagi. Dlaczego? O tym na końcu, bo teraz chciałabym się podzielić kilkoma moimi przemyśleniami i spostrzeżeniami, otóż:

  1.  Duch Święty  ujawnia swą moc i obdarowuje charyzmatami wtedy, kiedy chce, jak chce i komu chce.
  2. Pan  nie ma względu na świętość osób tzn charyzmaty mogą być udzielone ludziom słabym, z mnóstwem wad i grzechami - taka jest logika Ducha Świętego. 
  3. Łaska Mocy  Duch Święty jest nam dana dla innych, nie otrzymujemy charyzmatów dla siebie ale dla głoszenia Imienia Jezusa i Jego chwały, która jest  Miłością i Pokojem i Przebaczeniem. Charyzmaty w Służbie. 
 Myślę, a nawet jestem przekonana, że otrzymany Dar wymaga od nas odpowiedzi, poprzez:

  •  Poddanie się Duchowi Świętemu- oddanie się do Jego dyspozycji, pozostawianie coraz bardziej siebie swoich planów i wizji, swojego egoizmu. Co jest procesem, bardzo wymagającym. 
  •  Pokorę - czyli prawdę o swoim życiu, o tym kim jestem, grzesznym człowiekiem, w drodze ku  Panu.
  •  Stałości w modlitwie osobistej, w takim miejscu i w taki sposób, jak ktoś może i umie i jak mu  łatwiej odnajduje się Pana.
I ostatnia rzecz,  jeśli nigdy nie doświadczyliśmy charyzmatów lub nie otrzymaliśmy tych, o które prosiliśmy to warto pamiętać zawsze, że w życiu z Duchem Świętym  chodzi o Niego Samego, a nie o Jego dary i charyzmaty.

  Dlaczego poruszam ten temat? Ponieważ Duch Święty jest  niezwykle fascynujący, zaskakujący, przekraczający wszelkie nasze wyobrażenia, łamiący bariery i niewiarę, z hojnością obdarowujący tych, którzy szukają i pragną Go całym sercem.
  I na koniec, moje spotkanie z Duchem Świętym. Otrzymałam w życiu zakonnym, bardzo uporządkowaną formację ignacjańską, która nauczyła mnie z podejrzliwością patrzeć na emocje i dzięki tej samej duchowości w czasie odprawiania Wielkich Rekolekcji zaczęły się z mojego serca wydobywać dźwięki, zaczęłam śpiewać przez sen, nieznaną mi melodię. Później przez jakiś czas modliłam się w taki sposób. Kiedy wróciłam do domu zapragnęłam podtrzymać ten żar i tak rozpoczęła się moja przygoda z Duchem Świętym. Wiele zyskałam i zyskuję, jednej rzeczy się nauczyłam na pewno,  że DAWCA jest ważniejszy niż dar.        


Komentarze

  1. Każde prawdziwe przebaczenie ma w sobie posmak śmierci /przed czym naturalnie się wzbraniamy/ i zarazem wyzwolenia /którego podświadomie łakniemy/. Myślę, że stąd pochodzi Ta Moc, moc życia Duchem Jezusa.../m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przebaczenie to jeden z elementów bardzo istotnych i nieraz bardzo trudnych,prowadzących do Wolności. Tak naprawdę każdego dnia umieramy,kiedy rezygnujemy z własnego egoizmu i wygody na rzecz innych.

      Usuń
  2. Nie mogę się zgodzić na takie rozłożenie akcentów. Przebaczenie nie jest jednym z elementów, jest kluczowe! Bóg jest Przebaczeniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze,nie kłócę się, bo jest kluczowe. Bóg jest Przebaczeniem ale nie tylko Przebaczeniem. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  3. Broń Boże, nie zamierzam się z Siostrom kłócić, to tylko niewielka różnica zdań. Ks. Twardowski w ostatnich godzinach przed śmiercią głośno pytał: "Co to jest miłość? i sam odpowiedział: "Miłość to przebaczenie"(...) Prawdziwe szczęście to przebaczenie i umierać to tyle co przebaczać." pozdrawiam, przebaczam... :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Często proszę o dary Ducha Św. dla moich dorosłych dzieci...
    Duch Św. jest bardzo obecny w moim życiu może dlatego, że każdego roku uczestniczę w Sakramencie Bierzmowania moich Gimnazjalistów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też często proszę o dary ducha św..
    Podobne pytania miał podczas bierzomawiania młodzieży nasz biskup Kasyna. Czy ktoś z Was tu obecnych? o mało nie odpowiedziałam na głos: JA :D
    Jest taka piękna modlitwa Jana Pawła II- często modlił się za siebie i za rozmówcę- biegnę poszukać link:
    http://malygosc.pl/doc/1009924.Lolek-Wojtyla-Kto-go-budzil-na-Roraty

    http://adonai.pl/duch-swiety/?id=7

    pozdrawiam z uśmiechem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tę piękną modlitwę Jana Pawła II.Na pewno ją podam dalej moim uczniom i sama będę praktykowała bo jest piękna.Również pozdrawiam miło.

      Usuń
  6. To jest super - Duch Św. działa i to naprawdę niezależnie od ...wszystkiego! Noszę się z postem nt.DŚ - kiedyś na pewno o tym napiszę bo bez Niego nie ma poznania Boga i przyjęcia łaski. To Jego jakby....pierwsze zadanie :) Bardzo polecam książkę pt.,"Duch Święty"- John Bevere.
    Osobiście uważam, że szkoda czasu, by obok DŚ przechodzić na paluszkach, omijać Go jako jakiś powiew "Nieba" - On jest istotą Boską, jest Bogiem. Skoro tylko jeden, jedyny grzech nie zostanie człowiekowi wybaczony- przeciwko DŚ to znaczy, że jest dla nas kluczowy w relacji z Ojcem. I da poznanie każdemu, kto tego pragnie.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.Ciągle na nowo odkrywam Ducha Świętego jako zaskoczenie,siłę i moc i ciągle rozbijam się o swoją słabość.Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Nie skupiaj się na swojej słabości (będziemy je mieć niestety dopóki nas ogranicza życie w ciele) ale na sile DŚ - da Ci ją, bo ona jest dla każdego, kto pragnie, bez wyjątku :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Oddać życie Bogu

Czasami oglądam w internecie Siostry tańczące, śpiewające, grające, elokwentne i wykształcone, zazwyczaj są to młode i piękne kobiety, myślę wtedy, że chcemy pokazać nasze życie, jako atrakcyjne, jakbyśmy chcieli udowodnić światu, że nie tylko  jesteśmy normalne ale też piękne i utalentowane, że niczym się nie różnimy od kobiet pozostających w świecie, po części to prawda. Siostry mojego pokolenia, z kolei, ukazywane są jako działaczki na rzecz potrzebujących, budujące domy, wychowawczynie, wykładowczynie lub feministki walczące o prawa kobiet i zakonnic, te ostatnie  bardziej  spoza Polski. Jednym słowem czyniące wielkie rzeczy dla Pana. Zmieniają się czasy i ludzie oraz środki wyrazu.
Jednak pod pewnymi względami człowiek się nie zmienia np. w pragnieniu i poszukiwaniu miłości, sensu, w tęsknocie za Bogiem. Czy dla młodych kobiet życie zakonne może być dzisiaj  atrakcyjne bez nadmiernego upiększania? Przecież na co dzień nie tańczymy, nie gramy na instrumentach, nie prowadzimy dys…

Urok młodości

Dawno mnie tu nie było, ufam, że czytelnicy nie odpłynęli, (hmm, te kilka osób, to prawdziwa przyjemność). Chociaż statystki stanęły, to dzielnie udaję, że nie zależy mi na nich...

 Byłam na wsi, jak na lato przystało. Na takiej niezwykłej wsi, w Górce Klasztornej, w Wielkopolsce. To  piękne miejsce z Matką Bożą, o które dbają Misjonarze Świętej Rodziny.  Spotkało się tam sto dwadzieścia młodych ludzi, którzy się modlili i rozmawiali o Bogu, o życiu, o tym w co wierzą, jak wierzą, niektórzy stawiali sobie pytania, jak lepiej i piękniej żyć, inni ładowali baterie na cały rok i było  też miejsce na wspólną zabawę. Myślę, że w dzisiejszych czasach bycie razem, rozmawianie, nawiązywanie relacji, wcale nie jest takie proste i trzeba zrobić spory wysiłek, aby ze sobą nawiązać kontakt werbalny, a nie internetowy.    Mimo wszechobecnego internetu, z uporem maniaka twierdzę, że człowiek dojrzewa przez żywą relację z drugim człowiekiem, twarzą w twarz, nie internetową, ucząc się drugiego, pr…

Przyjaźń jako sztuka

Dzisiaj będzie o relacjach kobiecych,bo małe i duże kobiety, potrzebują przyjaciółek. Mężatki, singielki i zakonnice, wydaje nam się, że przyjaciółka jest konieczna do życia i tylko ona potrafi nas zrozumieć, że będziemy jej mogły powierzyć całą złożoność swojego świata, że przyjaciółka okaże się antidotum na samotność i obcość w nim. Dość szybko kobiety zamężne, narzeczone orientują się, że chociaż kochają swoich mężczyzn, to jednak oni nie są w stanie ich zrozumieć do końca.     Myślę też, że potrzebujemy przyjaciółek, bo lubimy mówić, kiedy mówimy, myślimy i porządkujemy sobie rzeczywistość. Czasami mówimy: Nikt tak nie zrozumie kobiety, jak druga kobieta.Nie wiem czy zgodzicie się ze mną  Drogie Panie ale najczęściej rozmawiamy o tym co przeżywamy, ponieważ  świat uczuć, wydaje  się nam samym trudny do zrozumienia.   Okazuje się jednak, że z przyjaźnią to wcale nie jest tak prosto i wymaga ona wiele wysiłku aby była życiodajna, mądra i wolna.
 Odważę się powiedzieć, że nasze…