środa, 8 marca 2017

Kobieta dzisiaj


   Mam nieodparte wrażenie, że żyję w momencie kiedy dokonują się zmiany kulturowe i cywilizacyjne. Jedną z tych zmian jaka zachodzi na moich oczach, jest rola kobiety w społeczeństwie. Stosunkowo niedawno kobieta była postrzegana jako: żona, matka i przy okazji realizująca się zawodowo piękna zadbana kobieta. Dzisiaj słyszę pytanie: Kto to jest kobieta idealna? I odpowiedź: to kobieta inteligentna, wykształcona, mądra... I jeszcze jedna wypowiedź: Najpiękniejszą rolą w moim życiu, jest rola mamy.Lub hasło: Jestem katoliczką i kocham modę. Czy nie zabawne?  Sugerujące, że katoliczki nie kochają mody...
  Zastanawiam się dlaczego tak bardzo próbujemy na nowo siebie określić? Co takiego  wyjątkowego możemy wnieść do społeczeństwa?
  W moim odczuciu poszukujemy, w jaki sposób  być obecną w społeczeństwie i nie upodabniać się do mężczyzn i ich sposobu działania nastawionego na walkę i rywalizację. Wyjątkowość  świata kobiecego będzie polegała na otwarciu na relacje, na budowaniu więzi, dostrzeganiu człowieka w sprawach wielkich i małych. 
  Myślę, że  próbujemy się na nowo określić, bo widzimy wiele nowych perspektyw dla siebie, że dom nie musi być jedynym miejscem kobiety, gdzie może ona się spełniać. Być kobietą nowoczesną z zachowaniem wartości tradycyjnych takich jak: wiara, rodzina, dom, praca. Czy to jest możliwe? Jeśli tak, jak to robić? Jak w nowy sposób odczytać siebie  w oczach Boga ? W natłoku  tak wielu informacji o kobietach, które znajduję w internecie, szczególnie dzisiaj, w taki sposób odczytuję  poszukiwania kobiet wierzących, poszukujących i pragnących pełniejszego życia. Kobiety chcą być słyszane, chcą mieć coś do powiedzenia, chcą być szanowane w tym co mówią i w tym kim są.
 Podobnie rzecz ma się z mężczyznami, ponieważ  mężczyźni i kobiety mają te same potrzeby. Myślę, że budowanie  świata, w szacunku do drugiej płci, jej odmienności i piękna, świadomości, że wzajemnie siebie potrzebujemy, może  przynieść nam nowych ludzi, którzy przyniosą ziemi pokój.

6 komentarzy:

  1. Bezspornym jest fakt, że współczesne kobiety podobnie jak mężczyźni gorączkowo poszukują własnej tożsamości. W tym celu Bóg skazał pierwszych ludzi na wzajemne relacje. Okazało się to brzemienne w skutkach...
    Pozdrawiam
    m.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzemienne w skutkach?Hmmm.Fakt grzech pierworodny to jednak brzemię.
    Myślę,że pełnia obu tożsamości, odnajduje się w relacji kobiety i mężczyzny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się. Miałem tylko na myśli, że w tę relację od początku "wplatany" jest wąż. Pamiętamy, że już w Raju pomieszał szyki naszym Prarodzicom. I od tamtej pory relacja kobiety i mężczyzny wystawiona jest na próbę, szczególnie "u początku" obarczona jest ryzykiem... dlatego będzie wymagać odwagi i cierpliwości.
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy możemy mówić o obarczeniu ryzykiem. Relacja mężczyzny i kobiety jest raczej czymś co wymaga odwagi,cierpliwości ale może być też fascynująca jeśli spojrzymy na siebie z szacunkiem i zaciekawieniem.Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. "z szacunkiem i zaciekawieniem" - podoba mi się ta formuła!
      dziękuje
      m.

      Usuń
    3. Ja też dziękuję za sympatyczną wymianę zdań.

      Usuń