Przejdź do głównej zawartości

Być kobietą mężną

     Judytą zainteresowałam się kiedy zobaczyłam obraz  Caravaggia z kobietą o delikatnych rysach    głowę Holofernesowi. Tryskająca  krew i twarz pełna przerażenia ofiary, sprawiały, że pierwsza ścinającą, moja reakcja była  typu:  Co za okropieństwo , było to tak  silne uczucie, że wracałam do tego obrazu, patrząc na tę piękną kobietę, z myślą, że muszę dowiedzieć się o niej czegoś więcej.
Tak zaczęłam czytać Księgę  Judyty  Starego Testamentu. Kog tam znalazłam?
   Judyta jest piękną,  pobożną,  młodą,  bogatą  wdową, którą poznajemy w momencie oblężenia miasta Izraelskiego-Betulii  przez Holofernesa, dowódcę wojsk króla Nabuchodonozora. Izraelici upadają na duchu, gdyż zostali otoczeni bez możliwości ucieczki i dostępu do wody,  której zgromadzone zapasy były na wyczerpaniu. Chcą się poddać Asyryjczykom, aby ocalić swoje życie. Tracą wiarę, że Bóg przyjdzie im z pomocą i poczucie godności. Kiedy decyzja o uznaniu klęski zostaje podjęta, przychodzi  Judyta, która budzi wiarę w mieszkańcach Betulii, zachęca do zaufania i wierności Bogu, odbudowuje poczucie godności i odpowiedzialności za naród  i ożywia pragnienie bycia ludźmi wolnymi i dumnymi, motywem przewodnim jest: wierność Bogu i Jego obietnicom. W swojej mowie daje się poznać  jako  kobieta, mądra, roztropna  i o  szlachetnym sercu, jej działalność nie kończy się  na przemowie, podejmuje decyzję, że wyjdzie z oblężonego miasta, aby zabić strasznego dowódcę  i  wykorzystuje w tym celu swoją urodę podkreślając ją strojem. Pomijając cały kontekst biblijny tego tekstu, jego znaczenie i symbolikę,  uderza mnie w tej kobiecie Starego Testamentu, siła, która  wypływa z głębokiej wiary i zaufania Bogu. Judyta zachwyca mnie też swoją  odwagą, determinacją w wierności,  jest to kobieta, która żyje w obecności Pana, zdolna do ryzyka i  całkowitego oddania życia, aby dochować wierności Bogu.
    Czasami  mówimy, Judyta wojująca, powiedziałabym, Judyta mężna, chociaż cecha męstwa jest bardziej właściwa mężczyznom, męstwo jej to: wierność, mądrość, pobożność, szlachetność serca. Judyta jest kobietą niezależną, a jej niezależność  oznacza świadome  poddanie swojego życia Panu, możemy też powiedzieć, że czemuś ważnemu, istotnemu.
    Przyglądając się postaci Judyty myślę, o ideałach kobiet, jakie często są nam proponowane,  ograniczę się do dwóch, które mnie uwierają, jeden to Gałązka Jabłoni, jak pisał Edward Stachura – kobieta delikatna, krucha, zwiewna,  pobożna i  o szlachetnym sercu,  potrzebująca troski mężczyzny, wydaje się , że za takimi kobietami mężczyźni muszą tęsknić  i ich poszukiwać  i drugi typ kobiety to   silna, niezależna,  zdeterminowana w miłości, wierności  i dążeniu do ideałów, niekoniecznie zależna od mężczyzny.  W moim odczuciu Judyta  łączy te dwa typy .
Myślę, że w obrazie tej mężnej kobiety, mogą odnaleźć się te wszystkie panie, które zdecydowały się na ważne zadania w swoim życiu np.  wielodzietność,  wychowanie dziecka niepełnosprawnego lub te, które usilnie błagają  Boga o życie swojego dziecka chorego na raka i które toczą bitwy na rożnych polach swojego życia, a ich mieczem jest wiara i ufność.
   Judyta pokazuje jak walczyć o pierwszeństwo  Boga, ideałów, wartości, o to co jest dobre i piękne w  życiu, musiała być  dumną kobietą, gotową do najwyższych poświęceń.
 Przyglądam się tej młodej wdowie i przychodzą mi na myśl słowa z jej modlitwy.
  Uderzcie w bębny na część mojego Boga ,zagrajcie na cymbałach Panu, zanućcie mu psalm i pieśń uwielbienia, wysławiajcie i wywyższajcie Jego imię  Jdt 16,1



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Oddać życie Bogu

Czasami oglądam w internecie Siostry tańczące, śpiewające, grające, elokwentne i wykształcone, zazwyczaj są to młode i piękne kobiety, myślę wtedy, że chcemy pokazać nasze życie, jako atrakcyjne, jakbyśmy chcieli udowodnić światu, że nie tylko  jesteśmy normalne ale też piękne i utalentowane, że niczym się nie różnimy od kobiet pozostających w świecie, po części to prawda. Siostry mojego pokolenia, z kolei, ukazywane są jako działaczki na rzecz potrzebujących, budujące domy, wychowawczynie, wykładowczynie lub feministki walczące o prawa kobiet i zakonnic, te ostatnie  bardziej  spoza Polski. Jednym słowem czyniące wielkie rzeczy dla Pana. Zmieniają się czasy i ludzie oraz środki wyrazu.
Jednak pod pewnymi względami człowiek się nie zmienia np. w pragnieniu i poszukiwaniu miłości, sensu, w tęsknocie za Bogiem. Czy dla młodych kobiet życie zakonne może być dzisiaj  atrakcyjne bez nadmiernego upiększania? Przecież na co dzień nie tańczymy, nie gramy na instrumentach, nie prowadzimy dys…

Siostry i stereotypy

Często obserwuję dosyć uproszczony sposób postrzegania  sióstr zakonnych, dotyczy to zarówno  ludzi młodych  jak i dorosłych, nie pomijając księży, zarówno ludzi wierzących i niewierzących, przy czym Ci drudzy, często spoglądają na siostry z pewną ciekawością, jako relikt przeszłości i  dziwowisko.    Siostry muszą robić coś bardzo dobrze albo być wyjątkowe, aby mogły być postrzegane jako te, które są warte uwagi, szacunku i współpracy. W przeciwnym razie nie istnieją albo są przedmiotem drwin.  Przy czym od sióstr oczekuje się wszystkich cnót od zaraz, np. pokory, służby, pogody ducha (zawsze uśmiechnięta), łagodności, wykształcenia, najlepiej na wysokim poziomie, znajomości języków obcych, inteligencji i obycia.   Ale może dosyć już tego sarkazmu, a spróbujmy zobaczyć  stereotypy, przez które postrzegane są siostry.
 Siostry nic nie robią tylko się modlą, ich życie jest strasznie nudne.

Modlitwa stanowi znaczącą część ich życia ale nie jedyną. W domu kobiety poświęcają czas dzieciom…

Tysiąc propozycji na Wielki Post

Jesteśmy w trakcie Wielkiego Postu, co chwilę pojawiają się nowe propozycje, jak chrześcijanin może dobrze przeżyć Wielki Post, słyszymy jaki sposób jest najlepszy, który bardziej Boży, a który jest pogonią za czymś...   Jedni zachęcają do Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, drudzy zniechęcają. Jedni mówią, aby podejmować postanowienia Wielkopostne inni, żeby nie robić głupich postanowień itd...  Czasem myślę, że praktyki wszelkich umartwień rozumianych jako odmawianie sobie przyjemności w tym czasie, są już przestarzałe i mało wydajne, natomiast wszelkie dzieła miłosierdzia, dobrze widziane i ewangeliczne...  Ten mętlik i ogólne zamieszanie,  ma  też swoje dobre strony, bo zmusza mnie do refleksji.
O co chodzi  w Wielkim Poście?

  Czemu tyle się dzieje wokół niego? Odpowiedź jest zdumiewająco prosta o Pana Jezusa, o to by bardziej iść za nim, bardziej go poznać, zobaczyć jak wiele uczynił  dla mnie i czy jestem gotowa by odpowiadać na tę Miłość, w tym miejscu, w którym żyję i pracuję, po…

Oto jestem

Mów, bo sługa Twój słucha ...(1Sm3,3b-10,19) Według mnie jeden z najpiękniejszych fragmentów biblijnych. Młodego Samuela Pan wzywa po imieniu, chłopiec słyszy głos ale nie wie skąd pochodzi,  dopiero Heli wskazuje mu, że to Pan go woła.  Jest coś pięknego w tym młodzieńczym porywie serca, chłopiec słyszy swoje imię i natychmiast reaguje ,, Oto jestem", wyraża gotowość...Mów Panie bo sługa Twój słucha uległość wobec Pana.  Czasami słyszę, jak rozeznać powołanie? Na jaki znak mam czekać, aby wiedzieć do czego Pan mnie powołuje?    Myślę, że powołanie to jest poryw serca, rozumianego jako coś co dotyka mojej głębi pragnień, jakiejś istoty, która wyczuwa wielką Tajemnicę i Miłość Boga wszechogarniającą  i oczekuje odpowiedzi...Jest to jakiś rodzaj pragnienia: więcej, bardziej,  mocniej...  Chęć pomocy ludziom, czynienie czegoś dobrego, to za słabe motywacje, ponieważ one się wypalą wcześniej czy później ale pójście za Panem, odważnie i bez kompromisów, jest tym co będzie nam nadawało…

Urok młodości

Dawno mnie tu nie było, ufam, że czytelnicy nie odpłynęli, (hmm, te kilka osób, to prawdziwa przyjemność). Chociaż statystki stanęły, to dzielnie udaję, że nie zależy mi na nich...

 Byłam na wsi, jak na lato przystało. Na takiej niezwykłej wsi, w Górce Klasztornej, w Wielkopolsce. To  piękne miejsce z Matką Bożą, o które dbają Misjonarze Świętej Rodziny.  Spotkało się tam sto dwadzieścia młodych ludzi, którzy się modlili i rozmawiali o Bogu, o życiu, o tym w co wierzą, jak wierzą, niektórzy stawiali sobie pytania, jak lepiej i piękniej żyć, inni ładowali baterie na cały rok i było  też miejsce na wspólną zabawę. Myślę, że w dzisiejszych czasach bycie razem, rozmawianie, nawiązywanie relacji, wcale nie jest takie proste i trzeba zrobić spory wysiłek, aby ze sobą nawiązać kontakt werbalny, a nie internetowy.    Mimo wszechobecnego internetu, z uporem maniaka twierdzę, że człowiek dojrzewa przez żywą relację z drugim człowiekiem, twarzą w twarz, nie internetową, ucząc się drugiego, pr…