środa, 11 stycznia 2017

Modlitwa na osobności


   Wstał udał się na miejsce pustynne i tam się modlił Mk 1,35b 
 Dlaczego Jezus udał się na miejsce pustynne aby się pomodlić?Nie mógł pośród apostołów i z nimi, dlaczego się oddalał od swoich pilnych zajęć i uczniów, przecież mógł uczynić tyle dobra?

   Modlić się to spotykać się z Nim, z Kimś  kto jest dla mnie najważniejszy i jest pragnieniem mojego serca, aby  rozmawiać, o tym co jest ważne i nieważne lub pomilczeć w Jego obecności. Modlitwę możemy porównać do spotkań z człowiekiem którego kochamy i przez którego czujemy się kochani, kiedy się z nim spotykamy, w najgłębszym tego słowa znaczeniu, nasze życie zwyczajne wzmacnia się, nabiera pełniejszego  sensu i znaczenia.
 Czym więc może być spotkanie z samym Bogiem?
Myślę,że modlitwy we wspólnocie są ważne i potrzebne, jednak bez osobistego spotkania z Panem na pustyni własnego serca, nie zbudujemy głębokiej relacji z Jezusem, a w moim przekonaniu to jest najważniejsze, jeśli chcemy być ludźmi żyjącymi wiarą, we wszystkich okolicznościach życia, musimy mieć z czego czerpać.
W czasie modlitwy nasze serce się napełnia, dzieje się coś bardzo osobistego i wyjątkowego na miarę spotykających się.
  Spotkanie na pustyni własnego serca, nie zawsze jest porywem emocjonalnym, czasami świadomym wyborem, tego co najważniejsze, co podtrzymuje i buduje moje życie w głębszym wymiarze. Oddalić się od innych, by móc do nich wrócić wypełnionym, by oddać to co otrzymałam w czasie tego wyjątkowego spotkania.Myślę,że Jezus jako człowiek czerpał siłę ze spotkań z Ojcem,że chciał pokazać nam gdzie jest źródło naszej siły i miłości.    

       

2 komentarze:

  1. Jak każda miłość, również i ta domaga się podwójnego zaakcentowania wyłączności.
    Raz będzie to więź intymna, innym zaś razem otwarta afirmacja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak.To bardzo mądre.Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń