środa, 25 stycznia 2017

Aniela od Jezusa


 Znalezione obrazy dla zapytania św Aniela Merici Obrazy

 Długo nie mogłam przekonać się do Anieli wydawało mi się, że jest jakaś, zaprzeszła,wszystko co proponowała było mi obce mentalnościowo, a język, którym ją opisywano archaiczny i kompletnie niezrozumiały.Sytuacja się zmieniła, kiedy pojechałam do Italii, do miejsc w których się urodziła, wychowywała i żyła, spokojne przebywanie tam, pozwoliło mi przenieść się w czasie  i nawiązać z nią osobisty kontakt, jak można się domyśleć, chodzi o postać z XV/XVI w. Św. Anielę Merici. W tym miejscu myślę  z wdzięcznością o bp.Rysiu, z którym miałam wykłady, z historii kościoła i który nauczył mnie patrzeć na dawne wieki, w kontekście myślenia ówczesnych ludzi, a nie przykładania im współczesnej miary, i to  był to klucz do zrozumienia Założycielki mojego Zakonu.
  Modlitwa przy jej grobie,czytanie, Pism, które zostawiła, stopniowo odsłaniały przede mną kobietę odważną, bezkompromisową, otwartą na działanie Ducha Świętego i Jego prowadzenie w swoim życiu i to coś,  najbardziej niezwykłego, to tę szczególną pełną  szalonej miłości więź z Jezusem, była ona gotowa raczej umrzeć niż obrazić Jego Boski Majestat. Odkryłam w niej szczery i żarliwy radykalizm życia Ewangelią, wynikający z głębokiego doświadczenia  Łaski Pana, ducha służby i twórczego dynamizmu pośród  świata. Było to tym trudniejsze, że  samotne kobiety, w tamtej epoce nie miały znaczenia i możliwości.
   Czasem myślę, jakie musiało być jej życie, że ludzie ją znaleźli i przychodzili do niej po radę, np w sprawach konfliktów,bo przekaz nam mówi, że miała dar jednania ludzi.
 Jej  duchowość miała taką moc oddziaływania, że założone przez nią Towarzystwo szybko się rozrastało w całych Włoszech, a następnie w  innych krajach europejskich i chociaż, przechodziło różne koleje losu, jej duch przetrwał w wielu rodzinach urszulańskich na całym świecie do dzisiaj.
  Święta Aniela  pokazuje mi drogę życia z Panem, a święty Ignacy z Loyoli, który był jej współczesny, w swoich Ćwiczeniach, nadaje kształt tej duchowości ewangelicznej.
  Jestem też jej wdzięczna, za otwartość, za ducha prorockiego, gdzie mówiła o czytaniu znaków czasu, trzymaniu się drogi Kościoła i życiu życiem nowym. Za dostrzeżenie potrzeb kobiet, w tamtej epoce, no i za to, że pozwala mi się odkrywać ciągle na nowo, za każdym razem pokazując mi coś innego.
Piszę tu o niej ,bo 27.01 mamy święto w moim Zakonie,czyli Uroczystość Świętej Anieli Merici i mam taką potrzebę serca,żeby o niej coś napisać swojego.



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz