Dlaczego nie przestałam prowadzić bloga?

Dwa lata temu, w grudniu, rozpoczęłam prowadzenie bloga. Nie osiągnęłam sukcesu. Dzisiaj mówią, że blogi są passe , także sukces mnie ominął.... No i znowu się spóźniłam i nie jestem na czasie. Snapować nie będę i nagrywać filmików też nie, już nie teraz.... Dwa lata temu było sensacją, że siostra pisze bloga, szukałam innych sióstr zakonnych, które piszą blogi, znalazłam kilka, z pięć. Dwie są bardziej popularnie, pozostałe, są, podobnie jak ja. Czy marzę o sukcesie? Chciałabym, aby ktoś czytał to co napiszę, może nie tysiące ale setki (przy niektórych postach) mnie cieszą... jak dziecko. Nie jestem kimś ciekawym, wybitnym, znaczącym i oryginalnym (chociaż niektórzy twierdzą, że bardzo) na tyle, abym mogla się wybić, unikam też kontrowersji w pisaniu, świadomie, chociaż wiem, że na tym się płynie dobrze. Po dwóch latach przekonałam się na własnej skórze, że aby blog mógł dobrze prosperować, trzeba bywać w sieci, komento...