O kryzysie Kościoła

Kościół przeżywa kryzys, być może jeden z największych w historii , trawiony skandalami pedofilskimi sięgającymi siedemdziesiąt lat wstecz. Przeżywam ogromny ból i wstyd z powodu tych okropieństw, które miały miejsce. I myślę, że modlitwa i pokuta są tutaj koniecznością wielką. Ponieważ cierpią pojedynczy ludzie i cały kościół, nie w sensie wizerunkowym ale jako wiarygodny świadek Żyjącego Boga. Zostało naruszone zaufanie, w bardzo zasadniczy sposób. Jednak wbrew opiniom wielu, uważam, że w Kościele jako instytucji wiele się robi, aby przeciwstawić się z determinacją nadużyciom seksualnym i być przejrzystym, wobec wiernych. Nie chcę nikogo usprawiedliwiać ale grzech zawsze był obecny w Kościele, bo gdzie są ludzie tam jest grzech, który idzie w parze ze świętością. Kiedy patrzymy na historię Kościoła to wielkie kryzysy którymi był wstrząsany Kościół poprzedzały wielkie święte osobowości. Tak było w XVI w. Gdzie był...