Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2018

A wy za kogo mnie uważacie?

Stawianie pytań bywa kłopotliwe, wręcz irytujące. Nie lubimy kiedy ktoś zasypuje nas pytaniami...
A jednak jest to metoda, która zmusza nas do konfrontacji, do myślenia.    Czasami stawiając  pytanie komuś, odnajdujemy odpowiedź w nas, czasami nosimy pytania, by znaleźć odpowiedź u innych, a czasami, zadajemy pytania, aby zobaczyć co inni myślą na dany temat.   Podobnie jest z pytaniem Pana Jezusa: A wy za kogo mnie uważacie? Pyta najbliższych uczniów. 
     No właśnie. Nigdy was nie niepokoiło to pytanie? Kim dla Ciebie jestem ? Czy wybrzmiewa   to pytanie w naszych sercach?
  Czasami mam wrażenie, że mówiąc o wierze, mówimy o przykazaniach, normach moralnych, miłości bliźniego, owszem mówimy o Bogu, jakiejś abstrakcji w niebiosach, która jest ale nie interesuje się naszym życiem, jednak może warto wierzyć, że jest coś więcej... 
 Na pytanie jak ma na imię Bóg chrześcijan, naprawdę trudno uzyskać odpowiedź szybko i od wielu osób, za to doskonale wiemy jak nazywa się Bóg w innych …

Kościół, który choruje

Nie mogę o niczym innym pisać, jak tylko o tym, że zasmuca mnie i porusza do głębi, to co dzieje się w Kościele, osobiście czuję się przerażona i zgorszona skalą nadużyć seksualnych i nieważne czy  jest to  w Polsce, w Irlandii, w Stanach Zjednoczonych, czy Bóg wie gdzie jeszcze, zawsze jest to mój Kościół i jego przedstawiciele, którzy nadużyli  zaufanie i skrzywdzili dzieci. Ohyda tego zła,  budzi  mój gniew i wściekłość. Kiedy słucham słów św. Pawła, a od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny.   Zadaję Chrystusowi pytanie: Co Ty na to? Myślę z przerażeniem jak Ci ludzie kiedyś staną przed Bogiem twarzą w twarz, co Mu powiedzą? Siła zła jest dla mnie o wiele trudniejsza do zrozumienia niż dobro, które wydaje mi się czymś bardziej oczywistym i naturalnym. 
    Serdecznie współczuję ofiarom tych nadużyć i modlę się za nich. Uważam, że  nie tylko ofiary potrzebują pomocy ale również wierzący, którzy przeżywają swoją wiarę na serio, potrzebują umocnienia od swoich …

O kryzysie Kościoła

Kościół przeżywa kryzys, być może jeden z największych w historii, trawiony skandalami pedofilskimi sięgającymi siedemdziesiąt lat wstecz. 
  Przeżywam ogromny ból i wstyd z powodu tych okropieństw, które miały miejsce. I myślę, że modlitwa i pokuta są tutaj koniecznością wielką. Ponieważ cierpią tutaj pojedynczy ludzie i cały kościół, nie w sensie wizerunkowym ale jako wiarygodny świadek Żyjącego Boga.  Zostało naruszone zaufanie, w bardzo zasadniczy sposób. Jednak wbrew opiniom wielu, uważam, że w Kościele jako instytucji wiele się robi, aby przeciwstawić się z determinacją nadużyciom seksualnym i być przejrzystym, wobec wiernych.  Nie chcę nikogo usprawiedliwiać ale grzech zawsze była obecny w Kościele, bo gdzie są ludzie tam jest grzech, który idzie w parze ze świętością. Kiedy patrzymy na historię Kościoła to wielkie kryzysy którymi był wstrząsany Kościół poprzedzały wielkie święte osobowości. 
 Tak było w XVI w. Gdzie było wiele nadużyć w Kościele, jednak z tamtej epoki mamy  św…

O przyjaźni męsko- damskiej

Przyjaźń jest jednym z najchętniej czytanych tematów, a przyjaźń damsko-męska szczególnie. Odpowiedź na pytanie: Czy możliwa jest przyjaźń między mężczyzną i kobietą, chyba  nigdy nie będzie do końca satysfakcjonująca. 

 Inaczej przyjaźnią się mężczyźni ze sobą, inaczej kobiety, a jeszcze całkiem inna będzie przyjaźń między kobietą i mężczyzną. 
      Kobiety zazwyczaj powierzają sobie swoje sekrety, tajemnice, przeżywane problemy, potrafią rozmawiać ze sobą godzinami, o bzdurach i zawsze mają sobie coś ważnego do powiedzenia, potrzebują  utrzymywać ze sobą stały i ciągły kontakt, bo wtedy wiedzą, że są dla siebie ważne, są też częściej o siebie zazdrosne, o inne przyjaciółki i bardziej od siebie  zależne.    Mężczyźni wydaje mi się  nie potrzebują rozmawiać ze sobą godzinami, ich przyjaźń jest bardziej byciem, wspólnym działaniem, planowaniem, projektowaniem, byciem towarzyszami drogi, świadomością, że mogą na siebie liczyć w trudnych sytuacjach, nie potrzebują też być w ciągłym …

Za co kocham Ćwiczenia Duchowne św. Ignacego?

Uroczystość Świętego Ignacego z Loyoli.  Święty ten jest mi bardzo bliski, choćby z tego względu, że dwa razy w życiu odprawiałam 30 dniowe  Ćwiczenia Duchowne, wszystkie urszulanki tak mają .

 Duchowość Ćwiczeń ukierunkowała moje życie z Bogiem, mój sposób myślenia o Nim, drugim człowieku i świecie, określiła punkty stałe, wyznaczyła kierunki i nadała horyzonty. Ciągle towarzyszy mi to krótkie zdanie poznać, pokochać i iść w Jego ślady prowadziła mnie i ufam, że prowadzi ciągle.

 Pokazała mi, że prawda o sobie prowadzi do prawdy o Bogu, że Boga możemy spotkać w tym kim  jesteśmy, a nie w tym kim powinniśmy być, że On pragnie przyjść do naszego życia takim jakim ono  jest i je przemieniać.

 Nauczyła mnie, że czasami trzeba godziny wysiedzieć na modlitwie ze Słowem Bożym lub bez  i walczyć o siebie  i innych.

 Pokazała, że Słowo Boże jest tym, czego powinnam się trzymać jak nic już mi nie zostanie, a wszystko co ludzkie zawiedzie.

Nauczyła, że  hojność i wielkie pragnienia, powinny …

Oko wiary

  Szukam Ciebie Panie mówi serce moje. 
 Dużo dzisiaj mówimy o doświadczeniu, przeżywaniu, natomiast mniej o szukaniu i prawdopodobnie jedno drugiego nie wyklucza. Natomiast zawsze pozostanie pytanie czego, kogo  szukamy?  Czy można szukać Boga Jego Obecności poza sobą samym?     Tym  miejscem może byćprzyroda ład i harmonia oraz  piękno tego porządku, wielość barw, odcieni i dźwięków unoszące się nad  nimi mgły i chmury, deszcze i rosy, grad i śnieg, przyroda  pełna łagodności i grozy, bo w niej nic nie dzieje się bez przyczyny,  czyż możliwe, aby powstała sama z siebie? Dobrze przeczuwał to psalmista kiedy wołał: Wszystko co żyje niech chwali Pana. Drugą rzeczywistością, która pozwala  poznaćPana jest  drugi człowiek. Tajemnicą pozostanie, że nigdy taki sam się nie powtórzył, jak rośnie, jak się rozwija, zmienia  i dorasta, dokonuje wyboru świata wartości lub go odrzuca, człowiek zdolny do największych dzieł i największej podłości...Idący na krańce, by nieść pomoc potrzebującym, rezy…

Czy katolik może być krytyczny?

Poruszyło mnie ostatnio zdanie: Nie chcę byś szufladkowana jako katoliczka, bo chcę zachować zdolność krytycznego myślenia.
 Czy wiara wyklucza myślenie, dociekanie, poszukiwanie? Bo z tym kojarzy mi się krytyczne myślenie. Czasami można odnieść wrażenie, że tak.  Poszukałam definicji słowa krytycyzm i znalazłam w Encyklopedii PWN-u,  coś co jest warte zainteresowania: Sztuka rozróżniania, postawa umysłowa i badawcza, postulująca dociekanie racji wszelkich przekonań (również własnych), którą cechuje gotowość do przyjmowania twierdzeń tylko należycie uzasadnionych i sprawdzonych oraz do zmiany uznanych już twierdzeń (lub głoszonych poglądów) wobec nowych, przeczących im faktów. Czy ma to coś wspólnego z brakiem wiary? Czy wiara wymaga od nas biernej uległości, we wszystko co się mówi? Czy wiara zwalania nas od poszukiwań? 
  Czy stawianie pytań, czasami trudnych jest negowaniem wiary i nauczania Kościoła? Czy może  niepokojem intelektualnym poszukującym uzasadnienia dla tego w co się wierz…

Kardynał od ubogich

Ciekawe rzeczy potrafią się wydarzyć na wakacjach, w zwykłych okolicznościach, czasami możemy spotkać niezwykłych ludzi.    Na krańcu Polski, w niewysokich górkach, spotkałam Kardynała. Przyjeżdża tutaj w wolnej chwili, ma tu swoją przystań, swój dom, swoich przyjaciół. Na górce, tak,  prosta chata zazwyczaj wypełniona jest ludźmi, zwyczajne miejsce. Kardynał kosi trawę, naprawia schodki do kaplicy, jeździ starym jeepem po górkach.
  Po wspólnych nieszporach siedzimy przy stole  rozmawiając i żartując, patrzymy na dobrego człowieka, który przyjechał odpocząć. Jak to jest być kardynałem? Zapytałam. Nie wiem, jeszcze nie zdążyłem pomyśleć. Papież  jałmużników nigdy nie robił kardynałami. Zazwyczaj byli to biskupi stolic. Papież Franciszek mianuje  kardynałów z innych państw i miejsc niż do tej pory byli mianowani, nie informując ich wcześniej.

  I dalej toczy się rozmowa, zajadamy się naleśnikami, pięknie podanymi, Ksiądz Kardynał wielkim nożem kroi tort, a mała dziewczynka, która jes…

O spotkaniu z Panem w psalmach

Chociaż dwa razy dziennie modlę się psalmami odmawiając brewiarz razem z siostrami. Na nowo odkryłam siłę tej modlitwy, kiedy zaczęłam je z  czytać z Biblii w nowym tłumaczeniu, które powstało  z inicjatywy Towarzystwa św.Pawła tzw. Edycja Świętego Pawła z 20015 rok. Warto nadmienić, że księga Psalmów, w obecnej formie istnieje od II w  przed Chrystusem, że jest to poetycki zbiór modlitw często nazywany Psałterzem Dawida, jakkolwiek Dawid odegrał wielką rolę w powstaniu tej księgi nie jest on autorem wszystkich psalmów.
  W psalmach  odnajdujemy  drogę, którą przebywa człowiek, jest on  przekonany, że Bóg, jest,   żyje z Nim w bliskiej relacji i prowadzi  nieustanny dialog, w cierpieniu, wątpliwościach, w gniewie, w pomyślności, w radości i szczęściu. Jak długo Panie nie będziesz o mnie pamiętał? Jak długo będę znosił rozterki w mej duszy i każdego dnia  ból w moim sercu? Ps 13,(2 b-3). Kładę się i zasypiam, budzę się, bo Pan mnie wspiera. Lub: Zacznij działać Panie ocal mnie mój…

Serce Jezusa źródło życia i świętości

Jeszcze tak długiej przerwy w pisaniu bloga nie miałam  od początku istnienia bloga. Nie pisałam, nie dlatego, że brakowało mi tematów ale dlatego, że wielość wydarzeń, była tak pochłaniająca, że trudno było znaleźć czas na pisanie.
 Tak, tak, w zakonie też tak bywa....Realizowałam w życiu popularną maksymę: w krótkim czasie przeżył wiele  Jednak  Uroczystość Najświętszego Serca Jezusa, przywraca właściwe proporcje sprawom i rzeczom. Dzisiaj myślę o tym, że kiedy  biegniemy do Miłości Boga, oczekujemy wszystkiego co dobre, piękne i przyjemne, a jednak Bóg objawia nam swoją miłość w ranie Swojego Serca i cierpieniu krzyża. Otwarty bok Zbawiciela, otwarte Jego Serce przez cierpienie....  Lubimy postrzegać życie według naszych oczekiwań i pragnień, jesteśmy rozczarowani i nieszczęśliwi, kiedy nie odpowiada ono temu czego byśmy sobie życzyli. Jednak to co sprzeciwia się naszym dążeniom i realizacji, też jest Miłością Boga. Łatwo się pisze gorzej się żyje. 
  Miałam okazję doświadczać…

Duch Święty w Bierzmowaniu

Za chwilę Uroczystość Zesłania Ducha Świętego i pięćdziesięciu moich uczniów przyjmie Sakrament  Bierzmowania.
 Myślę o Duchu Świętym, którego mają otrzymać młodzi. Widzę zdumione niektóre buzie, kiedy mówię, Duch Święty to Miłość, Radość, Pokój, jednak wiara to nie  emocje. Śmieję się w duchu, że zbyt wiele ich mam, abym mogła im ufać.  Kiedy mówię o sprawach Bożych wtedy też myślę, wiele rzeczy mi się porządkuje, ktoś się uśmiechnie, tak to takie kobiece. Tym razem też tak jest ... Uczennica  mnie zapytała:  Po co mi Bierzmowanie, skoro jak się pomodlę to otrzymuję Ducha Świętego?  Wcale nie jest łatwo odpowiadać  młodym ludziom, ponieważ trzeba mieć najpierw w sobie odpowiedzi, aby były wiarygodne. Szukając odpowiedzi zobaczyłam kilka rzeczy:   Sakrament jest pieczęcią tzn.Czy czuję czy, nie czuję, mam Ducha Świętego, należę do Niego, niezależnie od mojego samopoczucia i tę pieczęć otrzymujemy we wspólnocie Kościoła, pośród innych wierzących, w czasie Eucharystii.   Potrzebujem…

O trudności rozmawiania na temat wiary

Tak dobiegł do końca oczekiwany długi weekend....Obfitował w wiele wydarzeń. Miedzy innymi byłam na rekolekcjach z nauczycielami z naszej szkoły. To był dobry czas, zobaczenia siebie nawzajem z innej strony tej lepszej. W codzienności szkolnej  zmagamy się z różnymi problemami, ten czas pozwolił nam odejść na chwilę od szkoły i skoncentrować się na rzeczywistości duchowej, na wierze.  W związku z tym poczyniłam kilka refleksji, którymi chciałabym się tutaj podzielić, może ktoś zechce skorzystać i uczynić je użytecznymi dla siebie.
 Dlaczego tak trudno jest mówić nam o wierze, o swoim doświadczeniu wiary?
Kiedy pytamy czym jest wiara w moim życiu, boimy się odkryć, jedni przed drugimi. Bardzo często wiarę traktujemy jak prywatną sprawę do której nikt inny nie powinien mieć dostępu. Dlaczego?
  Ponieważ wydaje nam się tak czymś bardzo osobistym i dotykającym naszej najgłębszej sfery, gdzie możemy być naprawdę tym kim jesteśmy bez żadnych upiększeń i masek, dlatego tak rzadko chcemy wp…

Majówka dla Maryi

Chwalcie łąki umajone góry doliny zielone, chwalcie cieniste gaiki, źródła i  kręte strumyki. I ostatniazwrotka. Wdzięcznym strumyki mruczeniem, ptaszęta słodkim kwileniem i co czuje, i co żyje, niech z nami sławi Maryję! 

  Ta piękna pieśń powstała w latach 40 XIX w. Czy ktoś się zastanawiał czy ona jest liturgiczna? Śpiewano i śpiewamy ją na cześć Matki Bożej, najczęściej w czasie nabożeństw majowych, dzieci i dorośli. Ma w sobie coś z tkliwej piosenki, pełnej czułości, połączonej z głęboką czcią. Takie są właśnie te nasze polskie majówki.

 Kiedy zaczynam śpiewać tę pieśń, przed oczami mam dzieciństwo beztroskie, łąki i kwiaty, naiwną i głęboką pobożność babci, której przyglądałam się z ciekawością i zainteresowaniem, kapliczki przydrożne przystrojone w kwiaty. Tradycja miesza się z religią.   Dziś widzę wyraźnie jak tradycja nas kształtuje, jak to bogactwo wcześniejszych pokoleń nas określa, jak wnosi poczucie przynależności, dumy i radość. Tak jest z religią, kulturą, obyczajami. …

Złudzenie social mediów

To będzie  post nie całkiem poważny  z serii: Z życia wzięte. A rzecz będzie o fenomenie mediów społecznościowych. Powszechnie wiadomo, że bez internetu życia nie ma, ani ciebie w życiu. Od razu zaznaczam, celem moim nie jest  pozostanie gwiazdą internetu ale chęć zrozumienia tego fenomenu i jego przeogromnej roli.   Założyłam niedawno konto na Instagramie, z ciekawości i myśląc, że bloga uda mi się jakoś bardziej rozpowszechnić  (ach to udawanie, że nie zależy mi aby mnie ktoś czytał!). Okazuje się, że tam odbywa się autopromocja na szeroką skalę...
  Cały jednak problem polega na umiejętności wypromowaniu siebie lub produktu, w taki sposób, aby ściągnąć  uwagę oglądających zdjęcia. Nie mam zacięcia w tej dziedzinie, bo pokolenie nie to, ale powygłupiać się czasem lubię i wrzuciłam ostatnio zdjęcie, jak z  jedną, z sióstr jemy lody na spacerze...   Ku mojemu zdumieniu otrzymałam rekordową liczbę polubień, jak na moje możliwości instagramowe, nie, nie, nie  w tysiącach lub setkach …

Pasterz oczami zakonnicy

Kiedy czytam ewangelię przeznaczoną na Niedzielę Dobrego Pasterza. Uderza mnie zdanie Dlatego miłuje mnie Ojciec, bo ja życie swoje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz ja sam z siebie je oddaję. J 10,17-18 . Myślę, kim jest ten Dobry Pasterz? Oddać życie, całkowicie, radykalnie, w pełni. Dobrze się pisze trudniej się żyje.... Nikt sam z siebie nie chce oddać życia, wydaje nam się to niezbywalnym i naturalnym prawem, każdego z nas....   Zasadniczo, z małymi wyjątkami, kochamy życie i chcemy z niego czerpać pełnymi garściami, chcemy brać... Tym co powoduje oddanie jest Miłość.
Wdzięczność za...
   Przed  Niedzielą Dobrego Pasterza myślę o tych, którzy poszli za Dobrym Pasterzem, aby Go naśladować, aby być podobnym do Niego, o pasterzach, których spotkałam w swoim życiu i jestem wdzięczna. Spotkałam pobożnych i dobrych proboszczów, mądrych katechetów i duszpasterzy młodzieżowych, oddanych młodym, myślę o tych chłopcach, którzy razem ze mną dorastali i zostali póź…

O pragnieniu Nieskończoności

   W człowieku jest pragnienie nieskończoności, tęsknota za wiecznością, dążenie do piękna, potrzeba światła i prawdy, które zbliżają go do Absolutu.  Benedykt XVI, Duchowe Dziedzictwo.
  Odzwierciedleniem tego cytatu może być życie i twórczość Caravaggia.  
Niedawno czytałam o tym wybitnym artyście i chciałabym tym się  tutaj  podzielić, jako amatorka sztuki.
 To, że Caravaggio posiadał wyjątkowy talent wie przeciętnie wykształcony człowiek, jak również to, że posługiwał się światłocieniem (chiaroscuro), w taki sposób aby, podkreślić głębię i prawdę swego działa, tym samym odcisnął swe piętno na malarstwie następnych wieków, w którym to używano właśnie podobnej formy. Sposób posługiwania się światłem to jedna rzecz, a inną jestukazywanie postaci i scen jakby się działy teraz, takimi jakimi są, z silnymi emocjami, wyrażone przez twarz, gesty, ruch i kolor, tam nie ma nic statycznego. Podobnie jest z odbiorcą, obrazy Caravaggia budzą emocje, pobudzają do refleksji, każą się zatrzymać, ni…

Czy jestem Tomaszem?

Spotkanie z Tomaszem, prowokuje mnie do ponownego pisania o wierze. Na czytania ostatniego tygodnia patrzyłam z perspektywy osób. Dominują tam mężczyźni ale nie mam tego za złe, ewangelistom. Wręcz muszę powiedzieć, że wydaje mi się to bardzo interesujące. Swoją drogą, to często czytam napisane przez mężczyzn teksty o kobietach, o ich uczuciach i pięknie,  a zdecydowanie rzadziej kobiety piszą o mężczyznach np z uznaniem, podziwem i zainteresowaniem.

Ale wracając do Ewangelii. Mężczyźni wydawałoby się, że zdystansowani do Zmartwychwstania, nie dają wiary kobietom rozemocjonowanym, zachowują kontrolę nad rzeczywistością, są również pełni emocji: smutku, lęku, rozczarowania, sceptycyzmu. Trzy lata chodzili z Panem i co dalej? Myślę, że musiała być to dla nich poważna próba.
  Pan o tym wiedział i przychodził  umacniać ich wiarę...Zapewniając o swojej obecności...Przedziwna tajemnica Boga. Umacnia uczniów aby mogli dać świadectwo, zaświadczyć o Prawdzie, bez słowa wyrzutu. Szczytem…

Być nazwanym po imieniu

O Zmartwychwstaniu Pana,  już zostało chyba wszystko napisane, co można wymyślić.
  Czy myśleliście kiedyś jak wielkim absurdem musi wydawać się ten fakt, tym którzy nie mają z wiarą w Boga nic wspólnego?   Ostatnio przeczytałam, że prawdy wiary, nie znajdują racjonalnego uzasadnienia, dopóki nasz rozum nie otrzyma  Łaski, którą nazwałam Otwartym Sercem i Tęsknotą...   Przyzwyczailiśmy się do mówienia i myślenia o Zmartwychwstaniu, w taki sposób jakby to było oczywiste, bez większego osobistego zaangażowania. Było, wydarzyło się, jest święto.    Tracimy poczucie, gdzie kończy się tradycja, a gdzie zaczyna się wiara, jako osobista relacja.  Nic nie wynika z kolejnych Świąt  dla dalszego  życia i naszego spotkania z Bogiem, a przecież: Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał daremna jest nasza wiara. Kiedy słucham Ewangelii w ostatnich dniach o kobitach, które przyszły do grobu i o uczniach, którzy uwierzyli, towarzyszy mi myśl, że chodzi o miłość. 
 Uczniowie, powściągliwie i z dystansem …

Krzyż drogą zbawienia

 Krzyż jest tajemniczym planem Boga, prowadzącym nas ku chwale.
  Znaczenie krzyża, leży nie w fizycznych i psychicznych męczarniach Tego, który na nim zawisł, ale w jego  posłuszeństwie, w jego żarliwym powierzeniu się Bogu (...) Wiara, posłuszeństwo, oddanie się w duchu zaufania, muszą stać się naszą odpowiedzią. To wezwanie do udziału w życiu Boga, definiuje nas od samego urodzenia.
  Zostaliśmy zrodzeni do naturalnego życia, mamy możliwość otrzymania samego Boga, znak krzyża został więc w nas wpisany (...).
Cierpienie wstrząsa naszym domniemanym poczuciem bezpieczeństwa, ujawnia naszą bezradność, uświadamia nam często z okrutną mocą, że nie możemy kontrolować życia.
    Cierpienie ciągle na nowo konfrontuje nas z tajemnicą życia, jego niesprawiedliwością, tym, że wszystko jest inaczej niż być powinno. Powierzchowne wyobrażenia na temat Boga zostaje usunięte. Nie da się Boga dopasować, On jest zaskakujący, nieprzenikniony w swoich drogach. Razem z Jezusem musimy wierzyć bezgranicznie…

Wiara wobec Tajemnicy Paschalnej

Za chwilę wejdziemy w Wielki Tydzień, jednak  ciągle pozostaję w minionym tygodniu, w którym słuchaliśmy w Słowie Bożym, czytanym podczas codziennej mszy świętej, jak Pan Jezus przekonuje nas, że jest Bogiem.  Mam wrażenie, jakby prowadził dialog z naszym niedowiarstwem, nieustannym pytaniem, kim  Ty Jesteś, jaki Jesteś, jakby chciał nas umocnić przed wejściem w rozważanie Jego Męki, ocalić przed zwątpieniem, ucieczką....
Jeśli ja sam siebie otaczam chwałą chwała moja jest niczym ale jest Ojciec mój co otacza mnie chwałą, o którym wy mówicie: jest naszym Bogiem J 8,54

Choć nie wierzylibyście mi, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we mnie, a ja w Ojcu
 J 10,38

 Ten, który jest Wszechmocny, który może wszystko, przyjmuje krzyż i mękę na siebie, najbardziej hańbiący sposób umierania. Sama świadomość śmierci jest trudna, a jeszcze tak bardzo okrutna, jaką było ukrzyżowanie...   Te szczególne tajemnice najbliższego tygodnia zadają nam pytanie o  naszą wiarę…

W Wielkim Poście o pracy nad sobą

Ostatnio zajmuje mnie temat przemiany, zmiany, pracy nad sobą.  Czy potrzebna jest praca nad sobą? Czy jest to powinność, konieczność, czy wymóg serca? Czy jakaś forma samodoskonalenia się? Dlaczego pracować nad sobą? Czy warto, czy ma sens?

 Pracować nad rozwojem człowieczeństwa, czy dążyć do świętości?
 Aby pracować nad sobą trzeba odczuwać jakiś dyskomfort, mieć poczucie  niezadowolenia z tego kim jestem, nie chodzi o egoistyczne dobre samopoczucie ale brak samowystarczalności.  Chodziłoby też o określenie tego co mi dolega,  jest mi źle, z tym kim jestem, z tym co przeżywam,  z tą cechą itd Następne pytanie będzie brzmiało: Co mogę z tym zrobić? Czy chodzi o dobre samopoczucie, czy o coś więcej?    
  Chrześcijanie z zasady pracują nad sobą.  Ponieważ dążą do świętości tzn Do tego, aby żyć w zgodzie z sobą, z Bogiem i drugim człowiekiem. Aby w swoim sposobie i stylu życia upodabniać się do Chrystusa, aby bardziej Go kochać, pełniej odpowiadać na Jego nieskończoną Miłość wobec n…